Autorzy przekazanego PAP oświadczenia wskazali, że do takiej konkluzji prowadzi analiza projektu nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, który w zeszłym tygodniu przyjęła sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka oraz fakt odmowy powołania przez prezydenta Andrzeja Dudę 10 kandydatów wskazanych przez Krajową Radę Sądownictwa do pełnienia urzędu sędziego. - Przekroczono punkt graniczny - oceniła HFPC.

- Podważanie pozycji i niezależności władzy sądowniczej stwarza bezpośrednie zagrożenie dla poziomu ochrony praw i wolności człowieka - czytamy w stanowisku.

Wspólne stanowisko podpisali członkowie Komitetu Helsińskiego oraz zarządu i rady Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka: Halina Bortnowska-Dąbrowska, Jerzy Ciemniewski, Janusz Grzelak, Jacek Kurczewski, Ewa Łętowska, Wojciech Maziarski, Michał Nawrocki, Maciej Nowicki, Mirosław Wyrzykowski, Danuta Przywara, Piotr Kładoczny, Lenur Kerymow i Dominika Bychawska-Siniarska.

Ich zdaniem projekt ustawy o TK "w trwały sposób paraliżuje ten organ uzależniając jego bieżące funkcjonowanie od doraźnych, sterujących decyzji prezydenta, prokuratora generalnego i premiera".

- To, co się dzieje z Trybunałem Konstytucyjnym i jego personalnym składem, jest naigrawaniem się z zasad państwa prawa. Jednocześnie wywiera się w ten sposób presję na inne, formalnie niezależne, organy - podkreślono w stanowisku.

Podstawą wypracowanego przez komisję projektu nowej ustawy o TK były propozycji projektu PiS, uznanego za "projekt bazowy". Wcześniej podkomisja zajmowała się też projektami autorstwa PSL, Kukiz'15 oraz KOD, zgłoszonym jako obywatelski.

Procedując 94 artykuły komisja odrzucała poprawki opozycji, której zastrzeżenia wzbudzały m. in. zapisy o 14-dniowej vacatio legis, dotyczące publikowania wyroków oraz zapis, że jeśli podczas narady w pełnym składzie nad wyrokiem 4 sędziów zgłosi sprzeciw wobec projektu wyroku - gdy zagadnienie jest ważne ze względów ustrojowych lub porządku publicznego - naradę odracza się o 3 miesiące. Na kolejnej naradzie ci sędziowie proponują propozycję rozstrzygnięcia. Jeśli na ponownej naradzie znów 4 sędziów złoży sprzeciw, naradę i głosowanie odracza się na kolejne nastąpią 3 miesiące.

- Na skutek wprowadzenia odraczającego rozpoznanie sprawy weta czterech sędziów projekt w trwały sposób daje możliwość nierozpatrywania spraw niewygodnych dla rządu i kierownictwa politycznego partii rządzącej - piszą autorzy stanowiska.

Dodano w nim, że rozwiązania zawarte w projekcie oznaczają "pośrednie zagrożenie dla kompetencji Rzecznika Praw Obywatelskich, ponieważ jego wnioski można będzie w trwały sposób blokować". Ponadto - wskazano - wadliwe rozwiązania dotyczące ukształtowania personalnego składu TK powodują, że "wyroki stają się w trwały sposób niekonstytucyjne".

Także - jak dodano w stanowisku - kolejnym dowodem "ograniczania niezależności i znaczenia władzy sądowniczej" jest niepowołanie przez prezydenta 10 sędziów na wniosek KRS. - Jest to zarazem wpływanie na postawy korpusu sędziowskiego i usiłowanie uczynienia go powolnym władzy wykonawczej i jej oczekiwaniom - ocenili sygnatariusze.

W zeszłym tygodniu KRS otrzymała postanowienie prezydenta Andrzeja Dudy o odmowie powołania 10 kandydatów wskazanych przez Radę do pełnienia urzędu sędziego. Prezydent może, ale nie musi, powoływać sędziów wskazanych przez KRS; to jest prerogatywa osobista prezydenta - mówił szef biura prasowego Kancelarii Prezydenta Marek Magierowski. O tej sprawie KRS będzie najprawdopodobniej dyskutowała na swym posiedzeniu wyznaczonym na środę.

W poniedziałek sprzeciw wobec niepowołania przez prezydenta 10 kandydatów na stanowiska sędziowskie wyraziło Stowarzyszenie Sędziów "Themis", według którego takie działanie prezydenta nie znajduje oparcia w konstytucji.

- Prezydent nie dysponuje narzędziami służącymi merytorycznej ocenie kandydata. Kryteria oceny, którymi się posługuje, mogą być przede wszystkim polityczne, co pozwala znacząco wpływać na karierę zawodową sędziego, a jej rozwój uzależnić od aprobaty orzecznictwa ze strony politycznej większości - napisało stowarzyszenie.