Ja już pracuję w tym kierunku, już mam za sobą lekturę pewnych przygotowanych opracowań i rozmowę z bardzo wybitnym przedstawicielem nauki (z dziedziny - przyp. red.) prawa europejskiego - powiedział Jarosław Kaczyński w Radiu Koszalin pytany, co Polska powinna zaproponować Unii Europejskiej po Brexicie.

Mam nadzieję, że się porozumiemy, co do pracy nad nowym kształtem traktatów europejskich. Czy to będzie coś zupełnie nowego, czy też bardzo daleko idąca zmiana tego, co jest, trudno mi powiedzieć, ale trzeba to przedłożyć europejskiej opinii publicznej - podkreślił.

Według Kaczyńskiego, prace nad tym przedsięwzięciem mogą nie zakończyć się szybko i zajmą "trochę czasu".

To jest także kwestia przyjęcia tego przez państwo polskie, bo nie chodzi o to, żebym ja się prezentował z jakimiś pomysłami tylko o to, żeby Polska dynamicznie i z pomysłem weszła w politykę. Taką propozycję z mojej strony usłyszała pani premier i będę na ten temat rozmawiał z panem ministrem spraw zagranicznych i będę zachęcał do tego. Pani premier jest jak najbardziej za tym, to już wiem, żeby w tym kierunku iść - dodał prezes PiS.

Jak dodał, chorobę, na którą zapadła UE, trzeba niewątpliwie leczyć, ale skuteczną metodą, a nie w ten sposób, że podaje się truciznę.

Prezes PiS odniósł się także do zapowiadanej wcześniej oceny rządu. - Oceny całego rządu Prawo i Sprawiedliwość dokona z całą pewnością przy końcu roku, albo może na samym początku przyszłego. Natomiast czy efektem tego będzie rekonstrukcja rządu, tego nie wiem, bo wierzę, że nie będzie powodów do rekonstrukcji, że te tabory podciągną i że wszystko będzie szło jak trzeba. Ale jeżeli nie szło jak trzeba, to wtedy będzie trzeba dokonać zmian - powiedział.

Kaczyński pytany był także czy PiS podtrzymuje swoje zapowiedzi z kampanii wyborczej o utworzeniu województwa środkowopomorskiego. - W tej sprawie jest sprzeciw ze strony Gdańska, Szczecina, a nawet Poznania, bo wchodzi w grę włączenie jednego powiatu z Wielkopolski. Nie widać bardzo mocnego poparcia tego pomysłu ze strony elit, a nawet - jeśli chodzi o pewne regiony tego województwa - ze strony społeczeństwa. W okolicach Słupska, czy w samym Słupsku jakiegoś poparcia dla tej idei nie ma - podkreślił.

Jeżeli takie poparcie będzie, to my tę sprawę podejmiemy, bo uważamy że Środkowe Pomorze jest poszkodowane z tego powodu, że nie ma tam ośrodka władzy, nie ma samorządu wojewódzkiego i nie ma rządowej władzy wojewódzkiej - podkreślił Kaczyński.