"Musimy pielęgnować to partnerstwo przez cały czas. Motto +jeden za wszystkich, wszyscy za jednego+ nie może dotyczyć tylko polityków i dowódców. Nie potrzebujemy jedynie braterstwa broni, ale także braterstwa wizji, wartości i zasad. Potrzebujemy sojuszu państw i narodów, a nie tylko sojuszu prezydentów, premierów i ministrów" - napisał prezydent w liście, którego adresatami są PISM, GLOBSEC, Atlantic Council, Centre for Strategic and International Studies i German Marshall Fund - organizatorzy i partnerzy Warszawskiego Szczytu Ekspertów zwołanego przy okazji szczytu NATO.

Prezydent wspomina w liście, że przy okazji manewrów Anakonda 16 rozmawiał z wieloma dowódcami z krajów NATO, a jeden z amerykańskich generałów powiedział mu wówczas: "Nie miałbym problemu z poddaniem moich chłopaków pod dowództwo polskiego oficera. Mam do was pełne zaufanie". Duda podkreślił znaczenie tych słów jako świadczących o prawdziwym partnerstwie i braterstwie broni, o jakim 30 lat temu, za czasów żelaznej kurtyny, można było tylko marzyć.

"Dziś polscy żołnierze są gotowi bronić swoich sojuszników. Mogą mieć Amerykanów pod swoim dowództwem i mogą służyć pod dowództwem brytyjskim albo niemieckim. Trudno sobie wyobrazić silniejszy symbol sojuszniczej więzi" - napisał prezydent.

W liście wskazał, że kraje natowskiej wschodniej flanki są pełnoprawnymi krajami NATO, które wypełniają prawa i obowiązki wynikające z zasady zbiorowej obrony, a znaczenie tego oddaje rozmieszczenie wielonarodowych sił NATO na wschodniej granicy Sojuszu. "Trwały pokój w Europie zależy dziś od stałej (ang. permanent - PAP) obecności NATO w krajach Europy Środkowej i Wschodniej" - napisał prezydent.

Zdaniem Andrzeja Dudy, rosyjska agresja na Ukrainę zburzyła porządek międzynarodowy w znanej nam formie, ponieważ Rosja pokazała, że ponownie chce narzucić swoją strefę wpływów, użyła zbrojnej agresji jako narzędzia polityki zagranicznej i próbowała przekonać świat, że na terytorium byłego ZSRR rządzi prawo dżungli.

"Dopóki status quo ante nie zostanie przywrócony, musimy mierzyć się z zagrożeniami dla pokoju wynikającymi z wysiłków podejmowanych w celu podzielenia świata na strefy buforowe" - napisał prezydent. Wskazał na nowe rodzaje zagrożeń, takie jak wojna hybrydowa, rywalizacja w cyberprzestrzeni i międzynarodowy terroryzm, które wymagają w odpowiedzi lepszej koordynacji wspólnych wysiłków.

Podkreślił, że NATO jest najskuteczniejszym sojuszem obronnym w historii, a w ostatnim ćwierćwieczu rozszerzył się na kraje, które podzielają aspiracje zapewnienia pokoju swoim narodom. "Co mogłoby lepiej wyrazić wartości NATO niż sztandary niegdyś niesione przez polskich żołnierzy głoszące: +"Za waszą wolność i naszą+" - podkreślił Andrzej Duda