Jestem poważnie zaniepokojony po przyjęciu przez polski Sejm ustawy dotyczącej Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ stwarza ona poważne zagrożenie dla państwa prawa - napisał w oświadczeniu Nils Muiżnieks,.

Przypomniał, że w swoim niedawnym raporcie na temat Polski wyraził zaniepokojenie obecnym paraliżem TK w kontekście negatywnego wpływu tej sytuacji na ochronę praw człowieka. Komisarz mówił w czerwcu w Warszawie, że niestosowanie i niepublikowanie przez rząd orzeczeń Trybunału oznacza, że TK nie może orzekać w sprawach wniesionych przez Rzecznika Praw Obywatelskich i wiele ustaw nie może być sprawdzonych pod kątem zgodności z prawami człowieka.

W piątkowym oświadczeniu zaznaczył, że podobnie jak głosi opinia Komisji Weneckiej, uważa on, że rządy prawa wymagają, by rozwiązania dotyczące wyjścia z trwającego obecnie impasu ws. TK opierały się na respektowaniu i pełnym wykonywaniu orzeczeń Trybunału. Natomiast ustawa przyjęta wczoraj przez Sejm idzie w przeciwnym kierunku - skonstatował.

Muiżnieks wezwał Senat, który teraz będzie pracował nad tą ustawą, by nie dopuścił, by złe zapisy stały się prawem, a także upewnił się, że praworządność jest w pełni respektowana.

W czwartek Sejm uchwalił nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, opartą na propozycjach PiS. Wcześniej posłowie odrzucili ponad 40 poprawek zgłoszonych przez opozycję. Ustawa trafi teraz do Senatu, który zajmie się nią na posiedzeniu rozpoczynającym się 20 lipca. Zdaniem PiS ustawa rozwiązuje "najważniejszy i palący problem  usuwa stan niepewności prawnej". Z kolei według opozycji tryb pracy nad ustawą naruszył procedury legislacyjne, zaś część jej zapisów jest niekonstytucyjna i nie uwzględnia zaleceń Komisji Weneckiej.