"Składam wyrazy najgłębszego współczucia dla narodu francuskiego. Zawsze możecie liczyć na naszą solidarność i wsparcie" - podkreślił prezydent Andrzej Duda w oświadczeniu opublikowanym w piątek na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta. Skierował również depeszę kondolencyjną do prezydenta Francji Francois Hollande`a w związku z zamachem. W depeszy przekazał wyrazy współczucia rodzinom i bliskim osób, które straciły życie w ataku.

"Łączę się w bólu z Narodem Francuskim, ponownie doświadczonym nieobliczalnym aktem terroryzmu i zapewniam o solidarności Polski w tych trudnych chwilach. Nie pozwolimy, by przemoc i agresja, zagrażając naszym obywatelom, uderzały w podstawowe wartości, które stanowią fundament wolnego świata. Pozostaniemy zjednoczeni w walce o wspólne bezpieczeństwo i lepszą przyszłość Europy" - podkreślił Andrzej Duda.

Prezydent skierował też list do narodu francuskiego. "Na francuskiej ziemi dokonano kolejnego zamachu. Zginęły dziesiątki niewinnych ludzi. Ich rodziny zostały wtrącone w otchłań rozpaczy, której nie sposób zmierzyć żadną miarą. Miliony Francuzów, lecz także Polaków i wszystkich Europejczyków poczuły przeszywający ból" - napisał w liście.

Według prezydenta, "trudno wyobrazić sobie bardziej wyrazisty symbol wyzwania, przed którym stanęliśmy". "Oto święto Wolności, Równości i Braterstwa zostało zbrukane przez nieludzki akt terroru. Krwawy atak nastąpił w dniu tak drogim dla Was wszystkich, gdy mieszkańcy Paryża, Lyonu, Marsylii czy Nicei okazują co roku swoją dumę, wyrażają swoją radość, bawią się i cieszą" - napisał A. Duda.

Jak zaznaczył, to "ta radość i ta energia są głównymi powodami szaleńczej fali terroru, która dotyka zachodniej Europy". "Ludzie, którzy czyhają na nasze życie, chcą nam tę dumę odebrać. Chcą pozbawić nas radości. Chcą napełnić nasze serca lękiem" - napisał prezydent. Pokreślił, że w naszym kręgu kulturowym życie jest największą wartością. "Przyjmujemy je ze wszystkimi jego niedoskonałościami, przeżywamy je, niekiedy w cierpieniu, lecz zawsze z nadzieją na lepsze dni. Ta nadzieja daje nam siłę, jest sensem naszego istnienia" - podkreślił A. Duda.

Jak zaznaczył, "terroryści zaś są wyznawcami kultu śmierci". "Życie nie ma dla nich żadnej wartości. Niezależnie od religii, pochodzenia czy koloru skóry ofiary" - dodał. Zaznaczył, że był w Nicei kilka tygodni temu, gdy świętował wraz z polskimi piłkarzami zwycięstwo w pierwszym meczu Mistrzostw Europy. "To miasto mnie urzekło. Wiem, że jest silne i dumne. Wiem, że przetrwa i nie podda się cywilizacji śmierci. Tak jak cała Francja. Tak jak cała Europa" - oświadczył prezydent.

Podkreślił, że z tragedii w Nicei trzeba wyciągnąć wnioski. "Musimy działać skuteczniej, by ostatecznie zwalczyć terroryzm. Broniąc naszych wartości, broniąc życia" - napisał.

Według najnowszego bilansu w ataku na południu Francji zginęły 84 osoby, a 18 pozostaje w stanie krytycznym. Wśród ofiar śmiertelnych są dzieci.

Według policji za zamach odpowiada mężczyzna pochodzenia francusko-tunezyjskiego, urodzony w Tunezji. Do ataku doszło w czwartek późnym wieczorem na nadmorskiej promenadzie, na której zgromadzeni mieszkańcy i turyści oglądali pokaz fajerwerków z okazji Dnia Bastylii, święta narodowego Francji. W zgromadzony tłum wjechała ciężarówka.