Władza ma stać na straży bezpieczeństwa obywateli, a nie zalewać się łzami - mówił minister spraw wewnętrznych i administracji komentując w TVN24 czwartkowy zamach w Nicei.

Mariusz Błaszczak przypomniał zachowanie wysokiej przedstawiciel Unii do Spraw Zagranicznych Federiki Mogherini. Po zamachu w Brukseli na konferencji prasowej kamery uchwyciły łzy w oczach szefowej unijnej dyplomacji. Szef MSWiA pytał retorycznie, co pomyśli sobie o takiej władzy terrorysta islamski, który jest gotowy poświęcić własne życie, by zabić innych. - Władza nie może być rozbeczana. Władza ma stać na straży porządku, wolności i bezpieczeństwa obywateli - przekonywał.

Szef MSWiA przekonywał, że podstawą kultury i wartości europejskich jest chrześcijaństwo, którego nie szanują przybysze z Afryki i Azji. Francji zaś zalecał powrót do źródeł i przypominał słowa Jana Pawła II wypowiedziane w czasie pielgrzymki do tego kraju dekady temu: Francjo, co zrobiłaś ze swoim chrztem?

Pytany o je wypowiedź dotyczącą malowania kredkami kwiatków po zamachach w Paryżu i Brukseli i związku kolorów z LGBT, odpowiedział:

- Po zamachach w Brukseli, w Paryżu wszyscy mówili: jesteśmy Francuzami. Potem było tak, że wieża Eiffla została podświetlona na trzy kolory, inne budynki na całym świecie. Na Facebooku zmienialiśmy zdjęcia na żałobne, a potem wracało to wszystko do stanu poprzedniego i mówiono, że multi-kulti wzbogaca. Przekonały się o tym panie w noc sylwestrową w Kolonii, jak zostały wzbogacone przez przybyszów z Bliskiego Wschodu i z Północnej Afryki. I potem kolejny zamach terrorystyczny - wyjaśniał Mariusz Błaszczak.

Według szef MSWiA Światowe Dni Młodzieży są bezpieczne, a Polska jest bezpiecznym krajem. Służby zgodnie dziś stwierdziły, że nie ma zagrożenia terrorystycznego – dodał szef MSWiA.