Główną osią sporu ma być - zdaniem Szułdrzyńskiego - chłód między premier Beatą Szydło a jej zastępcą i ministrem gospodarki Mateuszem Morawieckim. Jarosław Kaczyński ma wysłuchiwać skarg ich adwersarzy. Zarzuty wobec szefowej rządu dotyczyć mają rzekomego braku decyzyjności i nieumiejętnym rozstrzyganiu sporów między ministrami. O ministrze Morawieckim zaś mówi się, że jego reputacja jest przeszacowana, podobnie jak waga przywiązywana do zaprezentowanego przez niego planu rozwoju, on sam zaś może być nawet ukrytym agentem PO.

Gromy lecą również na głowę ministra finansów. To właśnie resort Pawła Szałamachy miał znaleźć pieniądze na realizację kluczowych projektów obiecanych przez PiS w kampanii wyborczej. Tymczasem realizacja jego planów znacznie się odwleka - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Jeszcze inny problem dotyczy stosunków między PiS a prezydentem Andrzejem Dudą. Podczas gdy Jarosław Kaczyński ma - jak pisze autor - nie szczędzić uszczypliwości prezydentowi, ten zachowuje lojalność wobec partii.

To wszystko - zdaniem "Rz" - sprawia, że rekonstrukcja rządu jest prawdopodobna, a na jego czele może wówczas stanąć sam Jarosław Kaczyński.