Jak dodał, najwyższe polskie odznaczenie państwowe powinny otrzymywać przede wszystkim "niekwestionowane autorytety", które będą na nie zasługiwać w oczach "zdecydowanej większości Polaków".

Obok Kleibera, który jest byłym wieloletnim prezesem PAN, ministrem nauki i informatyzacji w rządach Leszka Millera i Marka Belki oraz doradcą prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w nowym składzie kapituły znaleźli się Andrzej Gwiazda, Michał Lorenc, Bogusław Nizieński i Zofia Romaszewska. Funkcję Wielkiego Mistrza Orderu i członka kapituły pełni ponadto z urzędu prezydent Andrzej Duda.

W rozmowie z PAP profesor podkreślał swój szacunek dla orderu i zapewniał, że traktuje zasiadanie w kapitule bardzo poważnie. Pytany o to, jakie powinny być przyszłe decyzje kapituły, ocenił, że każda z nich powinna być "niezwykle wyważona".

B. prezes PAN zapowiedział, że w związku z tym nie będzie występował z inicjatywami na rzecz odznaczania czynnych polityków. Generalnie uważam, że politycy, szczególnie ci aktywni, powinni wstrzymać się z kandydowaniem do tego typu niesłychanie prestiżowych wyróżnień, do czasu, kiedy ich działalność będzie mogła troszkę z dystansu zostać oceniona - zaznaczył. Natomiast widzę swoją rolę jako osoby, która by próbowała sugerować nazwiska wybitnych Polaków, Polek w dziedzinach kultury, nauki, może sportu, takich, którzy rozsławiają polskie imię, którzy są niekwestionowanymi autorytetami, którzy zasługują na powszechny szacunek i którzy będą podtrzymywać ten niezwykły prestiż, jaki towarzyszy temu orderowi - dodał.

Profesor przyznał też, że będzie chciał być rzecznikiem ekumenizmu w polityce odznaczeniowej. Jesteśmy dziś społeczeństwem niezwykle skłóconym i moją misją, tak jak sobie ją wyobrażam, byłaby próba oderwania się od tych sporów; żebyśmy spróbowali znaleźć takie osoby, które w oczach zdecydowanej większości Polaków będą na ten wspaniały order zasługiwać - mówił.

Marzy mi się, żeby po pięciu latach, jak ta kapituła przestanie działać, można było uczciwie powiedzieć, że odznaczyliśmy wybitnych Polaków, bez preferencji politycznych, bo taka jest natura tego orderu - dodał.

Prezydent powołuje członków Kapituły Orderu Orła Białego na pięć lat spośród Kawalerów Orderu Orła Białego, czyli osób, którym ten order przyznano.

Kapituła Orderu Orła Białego stoi na straży honoru orderu. Ma prawo wyrażania opinii we wszystkich sprawach dotyczących orderu m.in. opiniuje wnioski o nadanie lub pozbawienie orderu wniesione przez premiera przed ich przedstawieniem prezydentowi. Może też wystąpić do prezydenta z inicjatywą nadania orderu lub jego pozbawienia.

Kapituła wybiera ze swego grona Kanclerza Orderu i Sekretarza Kapituły. Kanclerz Orderu zastępuje następnie Wielkiego Mistrza jako przewodniczącego kapitule.

Order Orła Białego jest najwyższym orderem Rzeczypospolitej Polskiej. Nadawany jest za "znamienite zasługi zarówno cywilne, jak i wojskowe, położone w czasie pokoju lub wojny, dla chwały i pożytku Rzeczypospolitej Polskiej". Został ustanowiony w roku 1705 i odnowiony przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustawą z dnia 4 lutego 1921 r.

Jak wynika z informacji zamieszczonych na stronie Kancelarii Prezydenta, dotyczas Andrzej Duda wręczył Ordery Orła Białego: Irenie Szewińskiej, Michałowi Lorencowi, Michałowi Kleiberowi, Wandzie Półtawskiej, Zofii Romaszewskiej i Bronisławowi Wildsteinowi, a także prezydentowi Czech Miloszowi Zemanowi oraz belgijskiej parze królewskiej - królowi Filipowi i królowej Matyldzie.