W ostatnich dniach media informowały o tym, że jedna z prywatnych firm wypuściła na rynek kije bejsbolowe z kolorowymi nadrukami - m.in. szarżującej husarii, pomnikiem "Małego Powstańca”, znakiem Polski Walczącej czy napisami odwołującymi się do historii Powstania Warszawskiego.

- Działalność handlowa w tym przypadku przyjmuje formy daleko odbiegające od zasad godnego upamiętniania tych symboli - podkreślił wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński w piśmie do ministra sprawiedliwości Zbigniew Ziobry.

Wiceminister wskazał, że ochronie prawnej podlega jedynie znak Polski Walczącej natomiast ochroną nie są objęte "inne symbole, które można identyfikować z Powstaniem i Powstańcami". Kto publicznie znieważa znak Polski Walczącej podlega karze grzywny.

- Dlatego też pod rozwagę poddaje zasadność dokonania zmian ustawowych w tym zakresie, aby ochroną oraz czcią i szacunkiem objęte mogły być również inne symbole związane z Powstaniem Warszawskim i Powstańcami Warszawskimi, czy też w szerszym ujęciu - Polskim Państwem Podziemnym - napisał Zieliński.

W tym kontekście wskazał na zapisy ustawy o godle, barwach i hymnie RP oraz o pieczęciach państwowych, która zakazuje umieszczania symboli RP na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego, z wyłączeniem "form stylizowanych lub artystycznie przetworzonych".

Wiceszef MSWiA wystosował także pismo do zastępcy komendanta głównego policji insp. Jana Lacha. Wskazał w nim, że nanoszenie na kije bejsbolowe znaku Polski Walczącej i oferowanie ich w celach handlowych nosi znamiona wykroczenia, tj. publicznego znieważenia tego znaku.

- Takie działania w mojej ocenie godzą w uczucia patriotyczne Polaków. (…) Dlatego też proszę o przeanalizowanie powyższej sprawy i podjęcie stosownych działań, w szczególności w zakresie ww. wykroczenia i jego ścigania - napisał Zieliński do zastępcy szefa KGP.