Petycja wraz z przygotowanym przez SLD projektem nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, nazwanym przez szefa SLD Włodzimierza Czarzastego "ustawą Kality", została złożona w Biurze Podawczym Kancelarii Sejmu. Sojusz - przypomniał Czarzasty - jako partia pozaparlamentarna nie ma inicjatywy ustawodawczej.

Tomasz Kalita to b. rzecznik Sojuszu, który zmaga się ze złośliwym guzem mózgu i który wywołał na nowo dyskusję na temat medycznej marihuany, pisząc na portalu społecznościowym, że być może mógłby mu pomóc olej z marihuany. Olej nie jest jednak w Polsce dopuszczony do obrotu.

Sojusz zwraca się do Sejmu o podjęcie działań zmierzających do zmiany ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w sposób umożliwiający dopuszczenie do stosowania w lecznictwie medycznej marihuany oraz substancji o charakterze leczniczym, zawierających olej konopny - czytamy w petycji Sojuszu.

Czarzasty zapewnił, że SLD nie traktuje sprawy legalizacji marihuany leczniczej w sposób polityczny. - Nie traktujemy naszego projektu jako konkurencyjnego wobec jakiegokolwiek innego projektu, wspieramy projekt Kukiz'15 w tej sprawie i każdy inny projekt - podkreślił szef SLD. Jak zauważył, problem polega na tym, że posłowie - choć deklarują poparcie dla projektu umożliwiającego stosowanie medycznej marihuany, to "nie ma z tego żadnego efektu".

Mówimy do posłów - weźcie się chłopaki i dziewczyny do roboty - oświadczył szef SLD.

Czarzasty powiedział, że projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, autorstwa SLD, przewiduje możliwość stosowania w lecznictwie medycznej marihuany oraz substancji zawierających olej konopny. - Proponujemy, aby określone rodzaje specyfików, były dostępne - dodał. Projekt noweli reguluje kwestie związane ze stosowaniem medycznej marihuany, określa, jakie jej rodzaje mogą być użyte do leczenia pacjentów oraz w jaki sposób pacjenci będą kwalifikowani do leczenia. Projekt ma również za zadanie uregulowanie rynku handlu i dystrybucji substancji medycznych,

Z kolei projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, autorstwa Kukiz'15, zakłada m.in., że po uzyskaniu odpowiedniego zezwolenia pacjenci mogliby samodzielnie uprawiać konopie i sporządzać przetwory na potrzeby terapii u pacjentów, u których konwencjonalna farmakoterapia jest nieskuteczna lub zbyt obciążająca, o ile wiedza medyczna wskazuje na możliwość poprawy tym sposobem stanu zdrowia lub jakości życia pacjenta.

Na początku marca sejmowa komisja ustawodawcza uznała, że projekt - złożony przez klub Kukiz'15 w lutym - może być dalej procedowany, jednak od tamtej pory prace nad nim nie były kontynuowane. W poprzednim tygodniu przedstawiciele wszystkich klubów w rozmowie z dziennikarzami opowiedzieli się za dalszymi pracami nad projektem.

Rzeczniczka Sojuszu Anna Maria Żukowska przypomniała, że SLD już trzykrotnie - w 2007, 2011 i 2015 roku, składał projekty ustaw, mających na celu legalizację marihuany leczniczej. - Teraz apelujemy, aby uchwalenie tych przepisów miało miejsce jak najszybciej - podkreśliła.

Petycja SLD trafi teraz do sejmowej komisji do spraw petycji. Sposobem załatwienia petycji - jak zauważyli politycy SLD - może być wniesienie przez komisję do Sejmu projektu ustawy.

Wiceszef sejmowej komisji ds. petycji Grzegorz Raniewicz (PO) powiedział w poniedziałek PAP, że komisja może: oddalić petycję, przesłać ją do komisji właściwej do jej rozpatrzenia, w tym przypadku do komisji zdrowia, może też przygotować swój projekt ustawy.

Jego zdaniem, SLD powinno - zamiast składać petycję, wraz z projektem ustawy - złożyć swój projekt do marszałka Sejmu, jako projekt obywatelski, do czego jest potrzebne zebranie minimum 100 tysięcy podpisów.

O kwestię dopuszczenia w leczeniu medycznej marihuany, była pytana w poniedziałek rzeczniczka klubu PiS Beata Mazurek. - Z całą pewnością będziemy popierać rozwiązanie, które będzie służyło temu, aby leczniczą marihuanę można było legalnie stosować. W chwili obecnej nie wiadomo, jaki będzie ostateczny kształt ustawy. Z całą pewnością, (jesteśmy za tym) żeby wprowadzić do aptek leczniczą marihuanę. Co przy okazji wydarzy się, jakie poprawki będą składane, trudno powiedzieć - powiedziała Mazurek.