W środę Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych opowiedziała się za uchyleniem immunitetu. Krzysztof Kwiatkowski się na to zgodził. Chcę wyjaśnić zarzuty przed niezawisłym sądem. Nie popełniłem żadnego przestępstwa. Mam nadzieję, że prokuratura natychmiast skieruje sprawę do sądu - mówił na posiedzeniu.

W czerwcu br. Prokuratura Krajowa wysłała Sejmowi nowy wniosek ws. immunitetu Kwiatkowskiego (ma go jako prezes NIK). Prokuratura chce mu stawiać zarzuty nadużycia władzy w związku z postępowaniami konkursowymi na stanowiska dyrektora Delegatury NIK w Łodzi, wicedyrektora Delegatury NIK w Rzeszowie i wicedyrektora departamentu środowiska NIK, a także podżegania do przestępstwa nadużycia władzy w związku z konkursem na dyrektora Delegatury NIK w Rzeszowie.

To druga próba uchylenia immunitetu Kwiatkowskiego. W sprawie pierwszego wniosku z 2015 r. Sejm poprzedniej kadencji nie zajął stanowiska. Sejm dostał wtedy wnioski o uchylenie immunitetów Kwiatkowskiego oraz ówczesnego posła i szefa klubu PSL Jana Burego. Dowodami w sprawie obu są m.in. podsłuchane rozmowy telefoniczne.

Bury usłyszał zarzuty po ubiegłorocznych wyborach, w których nie uzyskał mandatu i przestał chronić go immunitet. Według prokuratury miał on nakłaniać Kwiatkowskiego do przekroczenia uprawnień i manipulowania wynikami konkursów. Po pierwszym wniosku Kwiatkowski na pewien czas wyłączył się z prac Izby; sam wniósł do Sejmu o uchylenie mu immunitetu. Zapewniał, że "zawsze postępował uczciwie" i mówił, że nie ma powodu do dymisji.

Sejm uchyla immunitety osób nim objętych bezwzględną większością głosów. Odwołuje prezesa NIK, jeżeli zrzekł się on stanowiska lub jeśli Sejm uzna, że stał się on trwale niezdolny do pełnienia obowiązków na skutek choroby. Pozostałe możliwości prawne odwołania to: skazanie go prawomocnym wyrokiem sądu za popełnienie przestępstwa lub prawomocne orzeczenie "kłamstwa lustracyjnego" albo też jeśli Trybunał Stanu orzekł wobec niego zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk.

Formalnego zakazu sprawowania funkcji prezesa przez osobę z prokuratorskimi zarzutami ustawa o NIK nie zawiera. Sześcioletnią kadencję prezesa NIK Kwiatkowski zaczął w 2013 r. 14 września Sejm nie przyjął sprawozdania z działalności NIK w 2015 r. Ustawa o NIK nie precyzuje, jakie są tego konsekwencje. Jak mówił Kwiatkowski, nieprzyjęcie sprawozdania to wciąganie Izby w "grę polityczną". Według "Rzeczpospolitej", PiS pracuje nad nową ustawą o NIK, która ma m.in. umożliwić wprowadzenie do Izby osoby pełniącej obowiązki prezesa.