W niedzielę na Konwencji Krajowej Platformy Obywatelskiej lider partii Grzegorz Schetyna zapowiedział, że PO chciałaby wpisania kompromisu aborcyjnego do konstytucji, a także likwidacji IPN i CBA.

Przewodniczący Nowoczesnej Ryszard Petru zapytany przez dziennikarzy o propozycję Schetyny ocenił, że "nie widzi sensu wpisywania tego typu propozycji w konstytucji".

Nie wszystko się da napisać w konstytucji - dodał, zaznaczając, że sama propozycja lidera PO jest "zaskakująca".

Petru podkreślił, że problemem w dyskusji, która toczy się w ostatnich dniach na temat aborcji jest to, że został odrzucony projekt ustawy zakładający liberalizację dotychczasowych przepisów w sprawie przerywania ciąży. - Skandalem jest to, że została odrzucona ustawa liberalizująca, bo w ramach debaty parlamentarnej można by pewne dobre rozwiązania z tej ustawy przyjąć - podkreślił.

Przypomniał, że znaczna część posłów PO głosowała za skierowaniem do dalszych prac projektu ustawy zakładającego całkowity zakaz aborcji. - W związku z tym nie wiem, który głos Platformy jest ważniejszy, czy ten, który mówi o kompromisie, czy ten, który mówi o tym, aby tę radykalną i niehumanitarną ustawę, która zakazuje aborcji, skierować do dalszych prac w parlamencie - mówił.

Na pytanie dziennikarzy, czy zapowiedziany przez marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego projekt ustawy autorstwa senatorów PiS uspokoi nastroje społeczne stwierdził, że projekt ten "nic nie uspokoi". - Ewidentnie widzieliśmy hipokryzję PiS-u. Mówili, że oba projekty trafią do dalszych prac, trafił tylko jeden - zaznaczył. - To, że ktoś coś przygotowuje, nic nie znaczy. Zobaczymy, jak będą wyglądały dalsze prace - mówił.

Petru nawiązał również do poniedziałkowego strajku kobiet i stwierdził, że najważniejsze, aby uczestniczyło w nim jak najwięcej Polek. - Chciałem zaapelować, żeby jak najwięcej z pań jutro - które mogą oczywiście wziąć urlop - dało wyraz swojemu niezadowoleniu i protestowi wobec prawdopodobnej ustawy aborcyjnej - powiedział.

Dodał, że we wszystkich biurach Nowoczesnej kobiety będą miały możliwość wzięcia urlopu, a posłanki, uczestnicząc w proteście, nie będą występować w mediach.

Petru pytany o propozycję Schetyny w sprawie likwidacji CBA i IPN ocenił, że "nie wie, co to akurat zmieni". Dodał, że według niego te dwie instytucje nie stanowią problemu w Polsce. - Zawsze jak postawimy kogoś złego na czele dobrej instytucji, to ją może zniszczyć - ocenił.

Schetyna w trakcie niedzielnej Konwencji Krajowej zapowiedział, że PO chciałaby powołać "zespół do spraw zbadania przypadków manipulowania przyczynami katastrofy TU-154 z 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku, w celu osiągnięcia korzyści politycznej". Lider Nowoczesnej ocenił, że "będzie trzeba to i tak wyjaśnić, zbadać, bo pan minister Macierewicz wyda jakieś olbrzymie pieniądze na pseudoekspertów".

Przyjdzie czas rozliczenia, ale uważam, że skandalem jest to, że główną działalnością ministra obrony narodowej jest wykorzystywanie tej wielkiej tragedii smoleńskiej, tragedii rodzin, osób, które tam zginęły do walki politycznej - ocenił. - Skandalem jest to, że wmawia nam się codziennie, że polegli, a nie zginęli - dodał.