We wtorek, na początku posiedzenia Sejmu, Brejza zgłosił wniosek formalny o odroczenie posiedzenia do środy. Jak zaznaczył, przerwa w obradach miałaby służyć przygotowaniu informacji przez ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę na temat "inwigilacji sędziów Trybunału Konstytucyjnego".

Poseł Brejza nawiązał do maili sędziów TK, opublikowanych w poniedziałek przez media. Jak podkreślił, w czasie gdy odbywał się tak zwany czarny protest, TVP Info od rana informowała o wycieku korespondencji elektronicznej.

To dziwna sytuacja, która może wskazywać na to, że służby są wykorzystywane do szpiegowania polskich sędziów. Skąd rządowa telewizja, z jakiego źródła, dysponowała treścią prywatnej korespondencji sędziów TK? Czy ma to związek z działaniami operacyjnymi podejmowanymi wobec sędziów Trybunału? Czy ma to związek z tym, że w Katowicach toczy się śledztwo w sprawie prezesa TK? Czy podejmujecie inwigilacji niezawisłych sędziów - pytał Brejza.

Do słów posła PO odniósł się z mównicy sejmowej Kamiński. - Chcę zaprotestować przeciwko insynuacjom, jakie miały miejsce przed chwilą. Dosyć tych kłamstw i insynuacji. Służby specjalne wykonują swoje ustawowe działania. Jeżeli chodzi o sprawę sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wycieku maili i tak dalej, służby specjalne nie zajmują się tymi sprawami - powiedział Kamiński.

Sejm odrzucił wniosek o przerwę w obradach.

W niedzielę portal tvp.info poinformował, iż dotarł do wymiany e-mailowej między sędziami Trybunału Konstytucyjnego wybranymi przez Platformę Obywatelską z kwietnia, maja i czerwca 2015 r. Z maili ma wynikać, że jeszcze zanim PO zaproponowała poprawkę do projektu ustawy w sprawie Trybunału, pozwalającą na obsadzenie większej liczby miejsc w Trybunale Konstytucyjnym kandydatami Platformy, prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński, wiceprezes Stanisław Biernat i sędzia Piotr Tuleja "doskonale zdawali sobie sprawę z konsekwencji działań podejmowanych przez poprzedni rząd" - czytamy na portalu.