Przedłożoną przez rząd nowelizację poparło 231 posłów, 177 było przeciw, 18 wstrzymało się od głosu. Wcześniej Sejm nie zgodził się na zgłoszony przez PO wniosek o odrzucenie nowelizacji a także odrzucił poprawki Platformy.

Posłowie PO i Kukiz'15 przekonywali przed głosowaniami, że zniesienie konkursów to ułatwienie dla zatrudniania w AMW kolejnych "Misiewiczów". W ocenie Sławomira Nitrasa (PO) projekt ustawy kompromituje jego autorów.

Wiceminister obrony Bartosz Kownacki powiedział, że resort chce dostosować zasady wyboru kierownictwa AMW do zasad obowiązujących w innych agencjach. Przed głosowaniami wyliczył nazwiska osób zatrudnionych w wojskowych agencjach, a powiązanych - według niego - z PO lub PSL. Chcę wszystkich państwa uświadomić, czego broni Platforma Obywatelska. (...) Tego państwo bronicie, ja wymieniłem tylko kilkadziesiąt nazwisk, może być więcej - mówił.

Znowelizowana ustawa przewiduje odstąpienie od konkursów przy zatrudnianiu na stanowiska prezesa AMW, jego zastępców i dyrektorów oddziałów regionalnych. Według MON, które przygotowało nowelizację, ma ona usprawnić działanie AMW, zarazem uprościć i odformalizować przepisy dotyczące obsadzania stanowisk kierowniczych w biurze prezesa Agencji oraz stanowisk dyrektorów oddziałów regionalnych AMW.

Ustawa znosi konkursy na stanowiska zastępców prezesa AMW oraz dyrektorów i zastępców dyrektorów oddziałów regionalnych - Agencja ma ich 10. Podobnie ma być także w przypadku stanowisk kierowniczych w biurze prezesa, o których ustawa do tej pory nie wspominała. O tym, jakie to będą stanowiska, będzie decydować szef MON, nadając Agencji statut określający wewnętrzną strukturę AMW.

Zmiany obejmują także kompetencje rady nadzorczej AMW. Obecnie wyraża ona opinię w sprawie udzielenia prezesowi AMW absolutorium, a ostateczną decyzję podejmuje szef MON; nieudzielenie absolutorium oznacza odwołanie prezesa. Zgodnie z nowelizacją to RN będzie udzielać prezesowi absolutorium. W razie jego nieudzielenia szef MON będzie mógł prezesa odwołać.

Autorzy projektu argumentowali, że trzeba umożliwić ministrowi obrony samodzielne powoływanie i odwoływanie prezesa AMW, co wymaga rezygnacji z dokonywania jego wyboru w drodze konkursu. Uzasadniano to wypełnianiem przez Agencję zadań na potrzeby obronności i bezpieczeństwa państwa, w tym obrotem z zagranicą towarami, technologiami i usługami o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa, obrotem materiałami wybuchowymi oraz wyrobami o przeznaczeniu wojskowym i policyjnym.

Podczas prac sejmowych przeciwko nowym rozwiązaniom opowiadali się posłowie PO, Nowoczesnej, Kukiz’15 i PSL oceniając m.in. że prowadzą one do stworzenia "zasłony dymnej" dla "szturmu na majątek państwa", czy stwierdzając, że "zmiana obecnych demokratycznych zasad funkcjonowania AMW na rzecz autorytarnych decyzji ministra obrony nie może przynieść i zapewne nie przyniesie pozytywnych efektów".

Zgodnie z uchwaloną nowelizacją AMW będzie mogła sprzedawać za granicę sprzęt wojskowy, produkty podwójnego zastosowania i uzbrojenie będące w gestii podmiotów podległych MON albo MSWiA lub przez te ministerstwa nadzorowanych - zdecydował Sejm przyjmując nowelizację.

Obecna Agencja Mienia Wojskowego powstała 1 października ub.r. z połączenia dotychczasowych AMW i Wojskowej Agencji Mieszkaniowej. Agencja zajmuje się sprzedażą zbędnych wojsku nieruchomości i majątku ruchomego; handlem uzbrojeniem, oraz zapewnieniem żołnierzom mieszkań - administrowaniem nimi i budową nowych. Poza zbywaniem zbędnego wojsku uzbrojenia AMW ma prawo kupować nową broń od producentów i przekazywać ją wojsku, także w celu wsparcia sojuszników.

Agencja Mienia Wojskowego działa od 1996 r. Wojskowa Agencja Mieszkaniowa - mająca blisko tysiąc pracowników - została utworzona rok wcześniej. Do ubiegłego roku AMW przekazała na modernizację sił zbrojnych i służb bezpieczeństwa publicznego ponad 1,5 mld zł. W zasobach WAM było 26 tys. kwater i 10 tys. lokali w wojskowych internatach.

Teraz ustawa trafi do Senatu.