Jeżeli polityk jeden decyduje o fundamentalnych sprawach naszego państwa, nie ma potrzeby, żeby się spotykał z politykiem drugim, który decyduje jak ustawić krzesła i kiedy otworzyć okno - powiedział Superstacji parlamentarzysta PiS.

Zdaniem posła Stanisława Pięty pozycja przewodniczącego Rady Europejskiej nie ma większego znaczenia.

Przecież to jest dekoracyjna, marginalna rola. To jest pozycja kamerdynera. Naprawdę o czym ma rozmawiać z nim pan prezes Kaczyński ? - zastanawiał się poseł PiS.

Pięta przy okazji suchej nitki na byłej partii rządzącej.

Polityka Platformy Obywatelskiej to polityka osoby nietrzeźwej, która chodzi od ściany do ściany. Tu mówimy o chadeckości, jakimś naturalnym konserwatyzmie, tu zapowiadamy likwidację Instytutu Pamięci Narodowej - ocenił Pięta.