Komisja ma wyjaśnić nieprawidłowości, przekręty, przestępstwa, mechanizmy, które pozwalały uwłaszczać się na mieniu, na własności, która została zrabowana prawowitym właścicielom w okresie komunistycznym - powiedział Tyszka w piątek na konferencji prasowej w Sejmie. Poinformował, że pod wnioskiem o powołanie komisji śledczej podpisało się 47 posłów: wszyscy z klubu Kukiz'15, kilku z Nowoczesnej, kilku posłów niezrzeszonych oraz jedna posłanka PSL.

Tyszka wyraził zadowolenie, że w Sejmie znalazło się - jak to określił - "47 sprawiedliwych", którzy chcą wyjaśnienia "przekrętów" przy reprywatyzacji w Polsce. Jego zdaniem ujawnienie w Warszawie "przekrętów reprywatyzacyjnych, to jest tylko czubek góry lodowej". Parlament ma swoją funkcję kontrolną i musi ją realizować - podkreślił.

Przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. Uregulowania Stosunków Własnościowych Bartosz Józwiak (Kukiz'15) przekonywał, że niezbędne jest wyjaśnienie przez komisję śledczą "elementów przestępczych, kryminalnych, powiązanych ze światem polityki, a dotyczących reprywatyzacji".

Według projektu Kukiz'15, komisja śledcza powinna zbadać działania dokonywane przez: członków i byłych członków Rady Ministrów, podległych im funkcjonariuszy publicznych, posłów i senatorów wszystkich kadencji po 1989 roku, a także organów samorządów terytorialnych i podległych im funkcjonariuszy oraz prokuratury i innych organów ścigania.

Także w piątek, jeszcze przed konferencją Kukiz'15, posłowie PiS poinformowali, że chcą powołać zespół parlamentarny ds. zbadania nieprawidłowości przy reprywatyzacji. Zespół ma zbierać informacje z całej Polski i w przypadku podejrzenia nieprawidłowości kierować sprawy do prokuratury, informował poseł Paweł Lisiecki (PiS).

Józwiak, odnosząc się do zapowiedzi posłów PiS, powiedział dziennikarzom, że w Sejmie istnieje już taki zespół parlamentarny - ds. Uregulowania Stosunków Własnościowych, w którym zasiadają także posłowie PiS.

Jeżeli PiS powołuje zespół ds. reprywatyzacji, to jest to kolejne kuriozum, to jakieś niedomówienie, ponieważ taki zespół istnieje prawie od początku kadencji, aktywnymi członkami tego zespołu są również posłowie PiS - powiedział Józwiak. Jak ocenił, pomysł zastąpienia komisji śledczej, zespołem parlamentarnym, to jest "totalne nieporozumienie" i "próba zamiecenia całej sprawy pod dywan".

Podczas wspomnianej konferencji PiS, politycy tego ugrupowania tłumaczyli też, dlaczego zdecydowali się na powołanie zespołu. Zastanawialiśmy się, czy zespół, czy komisja śledcza? Odpowiedź jest jednoznaczna: zespół. Dlaczego? Bo komisje śledcze są powoływane po to, by badać nieprawidłowości działania struktur państwa. Tutaj państwo stanęło na wysokości zadania - mówił poseł PiS Michał Dworczyk.

Projekt uchwały w sprawie powołania komisji śledczej może być wniesiony do Sejmu przez co najmniej 46 posłów. Komisję powołuje oraz wybiera i odwołuje jej skład Sejm bezwzględną większością głosów. W skład komisji może wchodzić do 11 członków. Skład komisji powinien odzwierciedlać reprezentację w Sejmie klubów i kół poselskich mających swoich przedstawicieli w Konwencie Seniorów, odpowiednio do jej liczebności.