Klub Kukiz'15 złożył do marszałka Sejmu projekt uchwały ws. komisji śledczej ds. reprywatyzacji. Komisja ma m.in. zbadać działania organów państwa w procesach reprywatyzacji w latach 1989-2016. Na piątkowej konferencji Kukiz'15 wystąpił b. wiceburmistrz Mokotowa Wiktor Czechowski, który w przeszłości należał do PO. Został z niej usunięty po konflikcie z Piterą wokół zakupu przez nią mieszkania.

Czechowski przypomniał, że jako wiceburmistrz Mokotowa brał udział w regulacji praw własnościowych mieszkania Pitery. Jak mówił, obecna europosłanka PO w latach 80-tych dobudowała nad swym mieszkaniem komunalnym strych, a pod koniec lat 90., starała się o wykup lokalu od miasta.

W trakcie przygotowania do aktu notarialnego okazało się, że strych został zbudowany jako samowola budowlana i powierzchnia mieszkania, która miała być sprzedawana, w dokumentach które są w urzędzie, jest zaniżona. Na początku pani poseł współpracowała z nami, pozwoliła wejść urzędnikowi do mieszkania i policzyć powierzchnię. Powierzchnia okazała się 17 m kw. większa - mówił b. wiceburmistrz Mokotowa.

Jak dodał, powstała więc nowa umowa najmu, zwiększona o 17 metrów kw tak, by akt notarialny obejmował właściwą powierzchnię. Przekonywał, że kontrola, którą w sprawie mieszkania Pitery zlecił burmistrz ówczesnej gminy centrum, potwierdził prawidłowość działań urzędników z Mokotowa. Czechowski zarzucił Piterze, że w sprawie mieszkania wykorzystywała pozycję ówczesnej posłanki - napisała m.in. skargę na mokotowskich urzędników do ówczesnego prezydenta Warszawy Pawła Piskorskiego.

B. wiceburmistrz Mokotowa dodał, że korzystny dla Pitery pomiar mieszkania, osobiście zlecił ówczesny szef stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcin Bajko (jego nazwisko pojawiło się ostatnio w kontekście nieprawidłowości wokół stołecznej reprywatyzacji - PAP).

Sprawa mieszkania Pitery była wielokrotnie opisywana przez media. Poruszał ją też publicznie w grudniu 2006 roku nieżyjący już Andrzej Lepper gdy zarzucał obecnej europosłance PO, że lokal na warszawskim Mokotowie nabyła w sposób nieuczciwy. Pitera wówczas na dowód tego, że nie było żadnych nieprawidłowości przy przejmowaniu przez nią strychu, przedstawiła wyrok sądu przenoszący na nią i jej męża własność tego mieszkania.

Pitera skierowała następnie pozew do sądu przeciwko Lepperowi. W 2008 roku Sąd Okręgowy Warszawa-Praga nakazał ówczesnemu szefowi Samoobrony przeprosić posłankę za sugestię jej nieuczciwości w sprawie nabycia przez nią mieszkania. Poseł Kukiz'15 Andrzej Kobylarz zarzucił na piątkowej konferencji "arogancję" politykom PO. Jego zdaniem, sprawa mieszkania Pitery to jeden z dowodów na to, że uzasadnione jest powołanie sejmowej komisji śledczej ds. reprywatyzacji.