Żądamy od premier Beaty Szydło natychmiastowego odwołania wiceministra Kownackiego ze sprawowanej funkcji. Żądamy powołania przez Sejm komisji śledczej, która wyjaśni wszystkie okoliczności afery helikopterowej - mówił rzecznik PO Jan Grabiec na konferencji prasowej w Sejmie.

Chodzi o środową wypowiedź wiceszefa MON w TVN24 nt. informacji, że organizatorzy paryskich targów przemysłu zbrojeniowego Euronaval 2016 uznali, że status polskich delegacji, biorących udział w targach, nie będzie już oficjalny.

Kownacki pytany, czy ta decyzja - po zakończeniu negocjacji ws. śmigłowców wielozadaniowych Caracal - oznacza wojnę dyplomatyczną na linii Paryż-Warszawa, odparł: To jest raczej kompromitacja i pokaz klasy Francuzów niż jakakolwiek wojna dyplomatyczna. To strona francuska dawno temu zapraszała nas oficjalnie, teraz nas wyprasza - powiedział wiceminister. Według niego można było znaleźć inną, dyplomatyczną formę odpowiedzi. Ale to są ludzie, którzy uczyli się od nas jeść widelcem parę wieków temu. Więc być może w taki sposób teraz się zachowują - dodał Kownacki.

Według Grabca, Kownacki tymi słowami "poniżył Francuzów, którzy są polskimi sojusznikami w NATO".

Jak mówił "emocje, które ujawnił dzisiaj wiceminister Kownacki świadczą o tym, że politycy PiS boją się czegoś i coś chcą ukryć". Wiceminister Kownacki nie tylko nie zna historii, nie zna podstawowych faktów, ale również nie zna podstawowych reguł dyplomacji, a to on jako wiceminister odpowiada między innymi za nasze relacje z sojusznikami w NATO. Jaką będzie miał zdolność koalicyjną rozmów z naszymi sojusznikami, jeśli dzisiaj w stosunków do nich operuje takim językiem? - pytał poseł Platformy.

Platforma Obywatelska domaga się powołania w Sejmie komisji śledczej, która miałaby zbadać okoliczności zakupu śmigłowców na polskiej armii. Zakres jej prac miałby objąć zarówno badanie przetargu ws. Caracali, jak i decyzji o kupnie maszyn Black Hawk.

Wczoraj zaproponowaliśmy powołanie komisji śledczej w sprawie afery helikopterowej. Odpowiedź PiS była znamienna. PiS nie chce komisji śledczej w tej sprawie. Pytanie, które się rodzi jest oczywiste: czego się boi PiS? Czego boją się politycy PiS, że nie chcą komisji śledczej, która może wszystkie szczegóły afery helikopterowej wyświetlić i omówić? - mówił Mariusz Witczak (PO).

Według niego "PiS w bardzo podejrzanych okolicznościach zerwał legalnie przygotowany i legalnie przeprowadzony przetarg na zakup helikopterów". Efekt jest taki - zamiast 50 helikopterów, które miały być zakupione dla polskiego wojska, które miały podnieść bezpieczeństwo polskich żołnierzy, bezpieczeństwo Polski, mamy dwa i może kilka w przyszłości - mówił poseł Platformy.

Zamiast miliardów złotych zainwestowanych w polską gospodarkę, w polski przemysł zbrojeniowy mamy zero offsetu; zamiast 6 tys. miejsc pracy, mamy deklarowane może sto miejsc pracy w ramach uzgodnień, które zrealizował w ciągu dwóch dni czy półtora dnia PiS w sprawie zakupu helikopterów a tak naprawdę zerwania przetargu i przejścia do bardzo niejasnych zasad zakupu innych helikopterów - zaznaczył Witczak.

Zdaniem Grabca, ze względu na wszystkie te fakty "niezbędne jest powołanie komisji śledczej, która wyjaśni okoliczności afery helikopterowej". Wszystkie te szczątkowe fakty, które poznaliśmy w ostatnich dniach pokazują, że mamy do czynienia z szaleństwem bądź z korupcją. Z całą pewnością dzisiaj komisja śledcza powinna wyjaśnić Polakom, z czym tak naprawdę mamy do czynienia - powiedział polityk.

Według niego szef MON Antoni Macierewicz unika odpowiedzi na podstawowe pytania. Na pytanie o to, w czym jest lepsza oferta wynegocjowana przez niego w ostatnich dniach z Amerykanami od oferty, którą przedłożył europejski koncern. W czym jest lepsza dla Polski, dla polskich pracowników, dla polskiego wojska" - pytał Grabiec.

Jak dodał, "minister Macierewicz od kilku tygodni unika odpowiedzi na pytania o jego związki z amerykańskimi lobbystami firm, które zajmują się handlem bronią". Dlaczego minister europejskiego kraju w XXI w. przez kilka tygodnie nie potrafi ani jednym zdaniem odpowiedzieć na pytanie, jakie są jego związki z lobbystami? To nie jest standard demokratyczny i to nie jest standard, którego oczekują polscy obywatele - podkreślił poseł PO.

Według niego w ostatnich dniach obserwujemy "festiwal kłamstw ministra Macierewicza i innych ministrów rządu PiS w sprawie afery helikopterowej; kłamstw dotyczących tego, kto zerwał negocjacje; kłamstw dotyczących tego, że minister Macierewicz obiecuje zakupy w polskich firmach, podczas gdy wiemy, że koncern z Mielca jest tak samo polski jak Kaufland czy Lidl" - mówił Grabiec.

W ubiegłym tygodniu resort rozwoju poinformował, że negocjacje umowy offsetowej z Airbus Helicopters ws. kontraktu na zakup śmigłowców Caracal dla polskiej armii zostały zakończone. Jak podano, kontrahent nie przedstawił oferty offsetowej zabezpieczającej w należyty sposób interes ekonomiczny i bezpieczeństwo państwa polskiego.

Airbus Helicopters napisał we wtorek w liście otwartym do premier Beaty Szydło, że offset oferowany przy zakupie Caracali odpowiadał wartości dostawy z podatkiem, zakładał transfer technologii do państwowych spółek i stworzenie miejsc pracy. Równocześnie dyrektor generalny Airbus Group Tom Enders zapowiedział, że koncern będzie domagał się odszkodowania za zerwanie przez polski rząd negocjacji ws. zakupu 50 śmigłowców Caracal.

Po fiasku rozmów ws. śmigłowców Caracal szef MON zapowiedział dostarczenie śmigłowców Black Hawk wojskom specjalnym. W poniedziałek w Mielcu mówił, że pierwsze śmigłowce Black Hawk pozwalające na realizację ćwiczeń przez siły specjalne zostaną im dostarczone w tym roku.