Na konferencji prasowej prezes PiS przywołał sprawę śmierci działaczki lokatorskiej Jolanty Brzeskiej i zwrócił uwagę, że jest to przypadek ewidentnego zabójstwa. Jego zdaniem wskazuje on na to, że wokół reprywatyzacji "mamy do czynienia z czymś, co można określić jako mafia". A że w tej mafii uczestniczyli ludzie wysoko postawieni w hierarchii społecznej, to tylko pokazuje stan tzw. elit - ja tutaj zawsze używam cudzysłowu - dodał Kaczyński.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny zaznaczył, że w procesie badania spraw reprywatyzacyjnych przez prokuraturę nie będzie "osób bezkarnych" ani immunitetu dla białych kołnierzyków i dla ludzi, którzy stoją wysoko w hierarchii prawniczej, gdziekolwiek w tej hierarchii pracowniczej by się znajdowali. Ziobro poinformował, że w toczących się postępowaniach prokuratura bada m.in. decyzje sądów, ponieważ są powody sądzić, że te decyzje zapadły (...) z rażącym naruszeniem prawa.

Pytany, kiedy można spodziewać się zatrzymań w związku z nieprawidłowościami przy reprywatyzacji, Ziobro wskazał, że proces karny rządzi się określonymi regułami, które gwarantują osobom podejrzanym, w przyszłości oskarżonym, liczne uprawnienia procesowe i nie pozwalają one podejmować działań z dnia na dzień.

To wymaga niestety czasu, dlatego bardzo boleję nad tym, że prokuratura zmarnowała ostatnie lata i zamiast prowadzić postępowania specjalizowała się w odmowie ich prowadzenia bądź też w umarzaniu postępowań, również w przypadkach niebywale drastycznych - mówił minister. Przywołał jako przykład sprawę Jolanty Brzeskiej, w której - jego zdaniem - doszło do "rażących zaniechań".