Rząd przyjął w lipcu rozporządzenie, zgodnie z którym od 1 stycznia 2017 r. powierzchnia Opola powiększy się o 52 km kw. - do 149 km kw. Dzięki powiększeniu granic liczba opolan wzrośnie o niecałe 10 tys., do ok. 128 tys. osób. Przeciwko temu od miesięcy protestują samorządowcy i część mieszkańców podopolskich gmin.

Opole ma kluczową rolę dla rozwoju województwa, regionu, ale nie można robić, rozszerzać, podejmować takich decyzji, jeżeli nie ma zgody wśród mieszkańców. To nie jest kwestia partii politycznych, to kwestia mieszkańców i ich interesów - podkreślił Grzegorz Schetyna, który w środę odwiedził stolicę Opolszczyzny.

Lipcową decyzję rządu Schetyna nazwał demonstracją centralnej władzy rządzącej partii PiS, która chce powiedzieć, że wszystko może, że nie musi niczego konsultować, że nie musi nikogo słuchać i z niczym się nie liczy, bo ona ma większość parlamentarną i może decydować. W ocenie przewodniczącego PO świadczy to też o centralizmie partyjnym PiS. Nie będzie zgody z naszej strony. Nie zaakceptujemy takiego sposobu działania, nie zostawimy tej sprawy - zadeklarował szef PO.

Zapowiedział jednocześnie spotkania z mieszkańcami tych sołectw. Będziemy się angażować w porozumienie, czy stworzenie konstrukcji, która da zgodę i zbuduje coś na kształt wspólnoty interesów mieszkańców gmin i sołectw, które zostały przyłączone do Opola oraz polityki miasta - wyjaśnił polityk.

Jego zdaniem nie będzie jednak można mówić o rozwoju Opola, o wykorzystaniu przez miasto nowej szansy i nowych możliwości budżetowych, które daje połączenie z przylegającymi sołectwami, bez zgody lokalnej społeczności. Mogą liczyć na nas mieszkańcy - na rozmowę i na wsparcie - zapowiedział Schetyna. Jak podkreślił, posłowie PO przygotują projekt związanej z tą kwestią ustawy kompensacyjnej.

Schetyna poinformował, że także na Opolszczyźnie odbędą się zapowiedziane na październikowej konwencji PO spotkania z wyborcami we wszystkich powiatach w Polsce. Rozmawiamy z Polakami o programie PO, o tym, z czym powinniśmy i chcemy iść do wyborów samorządowych, a później parlamentarnych. Piszemy ten program wspólnie, konsultujemy tezy, szukamy lokalnych pomysłów, które pokażą, co jest ważne dla mieszkańców - dodał polityk.

Wskazał, że ważnym punktem tych spotkań będzie wsłuchanie się w oczekiwania wyborców, także tych na szczeblu lokalnym bądź regionalnym. Odnosząc się do Opola podkreślił, że choć miasto i region "rozwija się tak jak trzeba", boryka się z problemami.

Jednym z problemów, obok kwestii poszerzenia granic miast, jest - według Schetyny - zawieszenie inwestycji i ograniczenie inwestycji lokalnych. To jest rzecz niedobra, trudna, ale widzimy to. Opolszczyzna jest przykładem, ale to się dzieje w całym kraju. Ten rząd przez to, że chce budować fantazje planu Morawieckiego ogranicza pieniądze na inwestycje lokalne - zauważył. Jako przykład podał kwestię modernizacji, "absolutnie newralgicznej" obok autostrady, trasy Kędzierzyn-Koźle – Opole.

Z początkiem 2017 r. do Opola wcielona zostanie znaczna część gminy Dobrzeń Wielki - sołectwa: Czarnowąsy, Borki, Świerkle oraz Krzanowice, części Dobrzenia Małego oraz części Brzezia. Ponadto w skład Opola wejdą też sołectwa Chmielowice i Żerkowice z gminy Komprachcice, sołectwo Winów z gminy Prószków, a także sołectwa Sławice, Wrzoski oraz część Karczowa z gminy Dąbrowa.