Szkoda Polski na rządy radykałów, którzy stworzyli wrażenie, że można nasz kraj budować w oderwaniu od tego co jest wielkim sukcesem 25-lecia naszej wolności, czyli w oderwaniu od procesu integracji europejskiej, przyjaźni i relacji sąsiedzkich oraz logiki wolnego rynku - powiedział były prezydent podczas debaty "Porozmawiajmy o Polsce" zorganizowanej przez zachodniopomorski oddział Komitetu Obrony Demokracji.

Nie życzę katastrofy obecnie rządzącej ekipie, bo byłaby to katastrofa Polski. Ale życzę by ten polityczny eksperyment zakończył się jak najszybciej, gdyż jest on zbyt kosztowny dla Polski - powiedział Komorowski.

Jak mówił jest "to eksperyment oparty o przekonanie, że można budować bezpieczeństwo w oparciu o oderwane zupełnie koncepcje obronne, mające niewiele wspólnego z myśleniem w kategoriach Sojuszu Północnoatlantyckiego". - To jest myślenie w oderwaniu od normalności w ramach trudnego funkcjonowania gospodarki wolnorynkowej, a także w oderwaniu od logiki budowania polskiej pozycji na świecie poprzez naszą mocną pozycję w Unii Europejskiej. Są to fantazje niesłychanie groźne i ryzykowne  - powiedział były prezydent.

- Już czujemy, że kończy się bal a zbliża się kac. Wchodzimy w etap, kiedy rząd zapowiada, że trzeba będzie podnosić podatki, opłaty i zwiększy się drenaż naszej kieszeni. Zachwiano ideę, że dobrobyt każdej rodziny zależy od zdolności do pracy. Powstało przekonanie, że nie trzeba pracować, bo ktoś nam da. Nigdzie nie zdarzyło się na świecie, aby jakiś naród zyskał dobrobyt nie pracując ciężko. Należy nie tylko pracować ciężko, ale mądrze i efektywnie - powiedział Komorowski.

Na pytanie dotyczące przyszłości KOD-u, Komorowski odpowiedział, że "nie powinien mieć aspiracji do zastąpienia partii politycznej, ale powinien zachować swój obywatelski charakter”. - Żeby współpracować nie musimy mieć takich samych poglądów – to jest szalenie dziś potrzebne. KOD moim zdaniem może wpływać na sposób zachowania i funkcjonowania partii politycznych. Może być katalizatorem różnych form współpracy - dodał.

Pytany o ponowny start w wyborach prezydenckich, Komorowski podkreślił, że nie ma takich planów. - Jestem człowiekiem spełnionym. Ale jeśli nie będzie żadnej lepszej propozycji to rozważę ją. Jestem przekonany, że powinien być lepszy kandydat. Ludzie nie chcą mieć do czynienia z politykami, którzy już raz przegrali. Dla nas wszystkich lepiej będzie lepiej, gdy uda nam się wykreować nową postać, wystarczająco atrakcyjną - zaznaczył.

Wyraził ponadto przekonanie, że PiS będzie dążył do zmiany w prawie wyborczym dotyczącym wyborów parlamentarnych. - Jestem przekonany, że Jarosław Kaczyński posunie się do zmian w ordynacji wyborczej, nie tylko poprzez przykrojenie okręgów wyborczych pod kątem potrzeb PiS-u, ale również pójdzie w kierunku budowania formuły ordynacji mieszanej takiej jaka jest w Niemczech - powiedział Komorowski. Według niego, szef PiS będzie też "chciał przyspawać do siebie środowisko Pawła Kukiza".

Komorowski podczas spotkania zapowiedział, że weźmie udział w marszu "KOD Niepodległości", który odbędzie się w Warszawie 11 listopada.