"To jest czas, kiedy w niezwykły sposób, jak nigdy do tej pory w historii, nie doświadczyliśmy takich podziałów społecznych, takiego podziału społeczeństwa na pół, rozpadu wspólnoty narodowej, tej wspólnoty dzisiaj nie ma, Polsce trzeba przywrócić braterstwo i to jest efekt roku rządów PiS-u" - podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz podsumowując rok działalności rządu PiS.

Jak dodał to jest największy zarzut PSL wobec PiS, ponieważ odbudowanie wspólnoty narodowej jest zawsze dużo trudniejsze niż jej utrzymanie i wzmacnianie. Hasło, które było bardzo często powtarzane w kampanii wyborczej, czyli +Polska w ruinie+ - to nie była ocena rzeczywistości, to było przewidywanie przyszłości - zauważył lider PSL.

Kosiniak-Kamysz wśród dobrych stron rządów PiS wymienił kontynuację polityki rodzinnej. To traktujemy jako dobrą monetę, że są obszary, które mogą być wyjęte od sporu politycznego, od tej nienawiści, agresji politycznej - zauważył.

Skrytykował jednocześnie PiS za złą sytuację w rolnictwie. Polska wieś została najbardziej wyzyskana, oszukana i odrzucona dzisiaj przez PiS, a takim symbolicznym momentem będzie przyjęcie ustawy, z której wykreślono zapis proponowany przez pana prezydenta o utrzymaniu uprawnień emerytalnych dla rolników: 55 lat dla kobiet, 60 dla mężczyzn oraz 30 lat stażu pracy jako możliwości przejścia na emeryturę - podkreślił prezes PSL.

Prezydencki projekt, o obniżeniu wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, trafił do Sejmu pod koniec listopada 2015 r.; pierwsze czytanie odbyło się w grudniu. W połowie stycznia b.r. komisja polityki społecznej przeprowadziła wysłuchanie publiczne projektu. Podczas wysłuchania związki zawodowe opowiadały się za wprowadzeniem dodatkowego kryterium - stażu pracy - pozwalającego na przechodzenie na emeryturę.

We wtorek projektem ponownie zajął się Sejm. Obecnie wiek emerytalny wynosi 67 lat niezależnie od płci - podnoszony jest stopniowo: kobiety osiągną go w 2040 r., a mężczyźni w 2020 r. Szefowi PSL wtórował poseł ludowców Krystian Jarubas. PiS nie zrozumiało słów pana prezydenta Andrzeja Dudy i zamiast obniżać wiek emerytalny, podwyższa go rolnikom, nie ma zgody PSL na takie działania - oświadczył.

Zapowiedział złożenie podczas wtorkowej debaty w Sejmie poprawek do projektu ustawy emerytalnej przewidujących, że emerytura przysługiwałaby po 40 latach stażu pracy. Jarubas zapowiedział też złożenie poprawek zakładających utrzymanie potrzebnego do uzyskania emerytury stażu pracy dla rolników oraz poprawkę utrzymującą wiek emerytalny bezterminowo: 55 lat dla kobiet i 60 dla mężczyzn w przypadku rolników.

Kosiniak-Kamysz krytykował rząd Beaty Szydło m.in. za rozlewający się po kraju ASF, ustawę o ziemi, brak podwyższenia kwoty wolnej od podatku, brak ustawy dla frankowiczów, brak rozwoju dróg lokalnych oraz politykę senioralną i propozycję waloryzacji rent i emerytur o 10 zł. Ten rząd ma usta pełne frazesów, PR na każdym kroku, jest też zawłaszczanie tożsamości, czasem taka kradzież tożsamości, to nie przystoi poważnym ugrupowaniom, ale to zawsze się źle kończy, więc szkoda tylko Polski w tym wszystkim" - podkreślił polityk.