Konkurs na obsługę gastronomiczną parlamentu wygrała firma Party Serwis Catering Melon z Warszawy.– Jesteśmy obecni na rynku od 25 lat. To rodzinne przedsiębiorstwo, Od 20 lat pracujemy z urzędem miasta, obsługiwaliśmy ministerstwa, wcześniej zdarzało nam się także przygotowywać catering dla Sejmu – wylicza Dariusz Olchowicz, dyrektor firmy. Melon zacznie serwować posiłki na Wiejskiej od 1 stycznia 2017 roku.

Jedzenie dla posłów, senatorów i pracowników kancelarii Sejmu – w sumie grubo ponad 1000 osób - ma być przygotowywane na miejscu w dwóch restauracjach. Trzecia jest w remoncie, ma zostać otwarta w połowie przyszłego roku. – Obsługa parlamentu to ciężki kawałek chleba. Z tego co wiem, klient w Sejmie jest wymagający i sama topografia miejsca jest skomplikowana – przyznaje Olchowicz.

Na razie nie wiadomo, jakimi daniami raczyć się będą posłowie i senatorowie w nowych restauracjach. - Kucharze nadal pracują nad konkretnym menu. Mamy jeszcze trochę czasu. Chcemy jednak by w jadłospisie przeważała kuchnia polska. Menu powinno być smacznie i domowo – zapowiada dyrektor firmy.

Melon zastąpi w parlamencie firmę Sodexo. Francuski gigant znany jest w Polsce głównie z bonów podarunków, ale zajmuje się też gastronomią. W Sejmie był obecny od 2014 roku. Z naszych informacji wynika, że posiłki przygotowywane przez francuską firmę nie smakowały posłom i senatorom. - Wszyscy narzekali na Hawełkę, (działała w Sejmie do 2014 roku-red.) ale za Sodexo zrobiło się jeszcze gorzej. To jedzenie było paskudne, nie pamiętam żeby cokolwiek mi smakowało - przyznaje też jeden z dziennikarzy, który od lat pracuje w parlamencie.