Zdaniem Stępnia, projekt ws. demonstracji służy "zagarnięciu przestrzeni publicznej" przez władze. Powiedział, że obawia się sytuacji, gdy ktoś złamie nowe przepisy o zgromadzeniach i dojdzie do użycia siły. - Każda rewolucja prowadzi do chaosu i na końcu pojawia się dyktator - dodał.