W związku z planem marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego ograniczenia dostępu obywateli do informacji poprzez usunięcie mediów z Sejmu od 2017 r. PROTESTUJEMY!>>>

- Mamy niezwykłą sytuacje w Sejmie, niezwykłą, ale już znaną z historii III RP, bo tak postępowała Samoobrona - powiedział na briefingu prasowym w Sejmie Kaczyński. Podkreślił, że to powtórzenie tej samej metody działania, która zupełnie dezorganizuje prace Sejmu i która, z normalnym funkcjonowaniem parlamentaryzmu czy demokracji nie ma nic wspólnego.

- Nie będzie na to zgody, my się nie damy sterroryzować. Z całą pewnością uchwalimy budżet a także inne ustawy w tym także tą, o która być może chodzi. Ja nie mam tutaj pewności, ale uważam, że różnego rodzaju okoliczności pozwalają sądzić, że ci, którzy dziś blokują budżet są bardzo niechętnie nastawieni do ustawy dezubekizacyjnej - powiedział Kaczyński. Ocenił, że w związku z tym jest ta próba "obstrukcji, ale właściwie nie już obstrukcji, a po prostu zablokowania pracy parlamentu.

W pewnym momencie konferencji głośno pytanie prezesowi PiS próbował zadać poseł PO Sławomir Nitras, dotychczas przysłuchujący się słowom Kaczyńskiego. - Czy pan panie prezesie wie, że dziennikarze nie będą mogli w tym miejscu zadawać pytań? - pytał Nitras.

- Nie wiem dlaczego ten pan, który można powiedzieć przoduje, w tym o czym mówiłem i sądzę, że warto się nim zająć ze względów medycznych - odparł Kaczyński.

Kaczyński mówił na konferencji prasowej: "w Polsce jest takie dążenie różnie wyrażane, które w gruncie rzeczy ma sprowadzać się do jednego - żeby demokracja była czystym pozorem: możecie sobie wybrać jakąś większość, a ona ma nie mieć nic do powiedzenia, bo inne instytucje będą miały coś do powiedzenia. A tak naprawdę będą mieli do powiedzenia ci, którzy mają najwięcej pieniędzy, najwięcej społecznej siły".

- My się temu przeciwstawiamy i będziemy przeciwstawiać, ale dzisiaj ta walka właśnie o taki system przybrała charakter swego rodzaju chuligaństwa parlamentarnego i to to chuligaństwo musi być powstrzymane - podkreślił szef PiS.

- Uważam, że pan marszałek Sejmu jest niezwykle wręcz tolerancyjny wobec zachowania opozycji; ja nie mówię o wszystkich klubach, ja mówię przede wszystkim o PO i o Nowoczesnej, i że ta tolerancja skończyła się właśnie tak, jak się skończyła - podkreślił Kaczyński. - Należy być bardziej zdecydowanym - oświadczył.

Szef PiS zaznaczył jednocześnie, że jako opozycja PiS miało na sali sejmowej "nieporównanie mniej praw niż opozycja ma w tej chwili".

Odnosząc się do wydarzeń, jakie miały miejsce podczas piątkowych obradach Sejmu, Kaczyński wskazał, że "blokowanie mównicy jest oczywiście deliktem z punktu widzenia regulaminu Sejmu". - Muszą być z tego wyciągnięte wnioski wobec wszystkich, którzy dopuścili się tego nadużycia, tego rodzaju czynu - zapowiedział.