Biernat podkreślił, że mówi nie w imieniu Trybunału, ale w swoim własnym, jako sędzia i wiceprezes.

Na pytanie, czy dojdzie do uspokojenia sytuacji wokół TK, Biernat odpowiedział: "co do tego można mieć wątpliwość, bo nowe ustawy formalnie stwarzają podstawy do funkcjonowania TK, niemniej jednak nie są to ustawy, które by stabilizowały i uspokajały pozycję TK".

W tym kontekście Biernat powiedział, że przepisy jednej z ustaw są - jak określił - "szczególnie bolesne" - mają zlikwidować Biuro TK i stworzyć w to miejsce nową strukturę, a zmiana - jego zdaniem - "prawdopodobnie będzie polegała na wymianie ludzi". Według niego, wtedy TK może "znacznie gorzej funkcjonować”.

Co do tego uspokojenia można też mieć wątpliwości, bo do orzekania zostali dopuszczeni trzej sędziowie, natomiast TK orzekł, że zgodny z konstytucją był wcześniejszy wybór innych sędziów, którzy nie zostali zaprzysiężeni. Występują uzasadnione obawy, że wyroki TK z udziałem tych trzech sędziów mogą być kontestowane przez organy stosujące prawo - dodał Biernat.

Negatywnie ocenił też brak vacatio legis co do nowych ustaw o TK. - Trybunał krytycznie odnosił się w ostatnim roku do braku vacatio legis w odniesieniu do ustaw o Trybunale, np. w wyroku z 9 marca br. - przypomniał Biernat. Nie jest wykluczone, że ktoś zaskarży te ustawy do TK.

Na pewno nie będzie "buntu" wiceprezesa i sędziów wybranych przez poprzednie Sejmy, bo sędziowie konstytucyjni mają głęboko zakorzenione poczucie służby dla Rzeczypospolitej i cała ich działalność w ostatnich miesiącach świadczy o powściągliwości i samodyscyplinie - ocenił Biernat. - Sędziowie nie zasłużyli sobie na taki los, jaki im zgotowali politycy w ostatnich kilkunastu miesiącach - dodał.

Jeśli się przyjrzeć orzecznictwu TK w ostatnich latach, to nie ma nic, co mogłoby świadczyć lub dawać jakąś prognozę, że Trybunał chciałby blokować zmiany wprowadzane przez nową większość parlamentarną - oświadczył Biernat. Według niego, jeśli przeanalizować orzecznictwo TK dotyczące spraw socjalnych, to nie ma najmniejszych podstaw do przypuszczeń, że Trybunał chciałby blokować reformę 500+. Z kolei orzecznictwo TK w sprawach "obyczajowych" było w ostatnich latach krytykowane jako konserwatywne - dodał.

Nie ulega wątpliwości, że orzekający od kilku lat sędziowie będą musieli określić swoją pozycję i wyrazić swoje credo co do funkcjonowania TK. Można się spodziewać, że wydadzą jakieś oświadczenie czy w inny sposób przekażą opinii publicznej stanowisko w tej nowej sytuacji; będzie to wszystko w granicach prawa - powiedział Biernat. Dodał, że sędziowie "nie mają zwyczaju działać w sposób nielicujący z godnością sędziowską".

Za krzywdę wobec TK Biernat uznał ocenę przez świat polityki, że TK składał się rzekomo z "sędziów peowskich czy pisowskich".

Swą kadencję sędziego i zarazem wiceprezesa TK kończę w czerwcu 2017 r; tu się nic nie zmienia - podkreślił Biernat. - Zmiana na stanowisku prezesa nie wpływa na moją pozycję. Inną sprawą jest, jaka będzie moja faktyczna pozycja w TK, bo to będzie zależało od pani prezes - dodał. Przypomniał, że nowa ustawa stanowi, że prezes może upoważnić innego sędziego do zastępowania go, z ominięciem wiceprezesa. - Byłoby to zgodne z ustawą - przyznał Biernat - natomiast można mieć bardzo poważne wątpliwości, czy byłoby to zgodne z konstytucją.

Sędzia Julia Przyłębska została powołana w środę przez prezydenta Andrzeja Dudę na prezesa TK. - Chciałbym, aby w TK zakończyły się gorszące spory, aby Trybunał zabrał się do dynamicznej pracy; liczę, że TK wróci na należną mu pozycję - mówił Duda.

Biernat: Uznaję fakt, że sędzia Przyłębska jest prezesem TK

Najważniejsza jest przyszłość TK. Jaka będzie, nie wiem. Mogę powiedzieć, jakie byłoby życzenie sędziów, którzy orzekają od kilku lat. Zgadzamy się z prezydentem, który dziś powiedział, iż jest zainteresowany sprawnym, szybkim i dobrym działaniem Trybunału. My też jesteśmy tym zainteresowani - powiedział Biernat.

Biernat przypomniał, że według nowej ustawy prezes TK może powierzyć wiceprezesowi zastępowanie go w niektórych kategoriach spraw, ale jest też przepis, że prezes może upoważnić do zastępowania go przez innego sędziego. Nie wiem, jaka będzie praktyka, czy ja będę upoważniony przez panią prezes, czy inny sędzia - zaznaczył.

Biernat pytany, czy prawdą są doniesienia medialne, że odebrano mu jedno z pomieszczeń w TK potwierdził, że to prawda. Pani prezes wydała polecenie, abym się przeniósł do innego pokoju motywując to tym, że będzie mi lepiej. Nie jestem przekonany, czy będzie mi lepiej - odpowiedział.

Teraz miałem pokój bezpośrednio koło pokoju prezesa (...). Teraz mam się przenieść dalej od pani prezes, a mój pokój ma zająć sędzia Muszyński. Uważam to za taką złośliwość nielicującą z rangą Trybunału. Jest dziwne, iż to jedna z pierwszych decyzji pani prezes, czyli takie są priorytety. Natomiast absolutnie nie przykładam do tego wielkiej wagi - zastrzegł.

W Dzienniku Ustaw opublikowano w poniedziałek przed północą trzy nowe ustawy dotyczące Trybunału: o organizacji i trybie postępowania przed TK; o statusie sędziów TK oraz przepisy wprowadzające obie te ustawy. Wszystkie podpisał prezydent.