W wywiadzie - opublikowanym w środę na stronie internetowej gazety - szef dyplomacji, mówiąc o współpracy polsko-niemieckiej w sprawie śmierci polskiego kierowcy, ciężarówki użytej do przeprowadzenia zamachu w Berlinie, zapewnił, że śledczy w obu krajach podejmują "najwyższy wysiłek", by ustalić jak najszybciej okoliczności tragedii.

Oczekujemy dokładnego dochodzenia - podkreślił.

Zapytany o to, czy polski rząd jest usatysfakcjonowany międzynarodową współpracą w ramach walki z terroryzmem, szef MSZ przypomniał, że obywatele polscy zginęli także w zamachach w Brukseli i Nicei.

Następnie zapewnił: Jesteśmy zaangażowani w walkę z tym zagrożeniem na poziomie międzynarodowym. Uczestniczymy w inicjatywach głównych organizacji międzynarodowych.

Jesteśmy elementem globalnej koalicji do walki z Daesz (Państwem Islamskim). Międzynarodowa akcja militarna przeciwko Daeszowi w Iraku i Syrii zachęca terrorystów do przenikania do państw wolnego świata. Z tego powodu musimy być tym bardziej przygotowani - oznajmił Witold Waszczykowski.

Następnie wyraził opinię: Szlaki migracji powinny być pod skrupulatnym nadzorem ze strony europejskich służb wywiadowczych, a my musimy udzielać pomocy ludności regionów, zanim ludzie ci staną się migrantami.

Zdaniem szefa MSZ konieczne jest to, by kraje europejskie dołożyły wszelkich starań, aby nie dopuszczać do "radykalizacji tych, którzy przybyli" na Stary Kontynent.

To wydaje się wielkim wyzwaniem dla krajów, które przyjęły bezprecedensową liczbę migrantów - ocenił Waszczykowski. Zadeklarował, że Polska jest otwarta na współpracę w tych kwestiach.

Pytany o sytuację w Polsce, minister spraw zagranicznych wyraził opinię, że "grupy, które rok temu przegrały wybory, najpierw prezydenckie, a potem parlamentarne, nie chcą ustąpić i zaakceptować rezultatu demokratycznej odpowiedzi wyborców".

Politykom opozycji, którzy prowadzą okupację trybuny sejmowej, zarzucił, że "nie rozumieją podstawowych zasad demokracji". Należy dyskutować, a nie uniemożliwiać dialog - wskazał.

Protest opozycji określił jako próbę "destabilizacji sytuacji politycznej w kraju". Koalicja rządowa - oświadczył szef MSZ - "nie zmienia konstytucji i szanuje wszystkie jej artykuły".

Dodał, że celem rządu jest "modernizacja kraju i państwa"; ale "w ramach zasad obowiązującego systemu" - zastrzegł.

Na Zachodzie wielu nie rozumie, że każdy kraj europejski posiada własną specyfikę - zaznaczył Waszczykowski.

Pytany o "groźbę konfrontacji" między polskim rządem a instytucjami europejskimi, szef MSZ ocenił, że jest ona niewielka.

Nie chcę wierzyć w to, że UE zdecyduje się wdawać w spór z rządem, który ma silną legitymację - dodał.

Nie jest naszą intencją, by wywoływać konfrontację z Komisją czy Parlamentem Europejskim - zapewnił Waszczykowski. Jego zdaniem trzeba zmierzyć się z kryzysem zaufania obywateli do instytucji UE.

Sygnalizowaliśmy problem od początku naszego dialogu z Komisją Europejską. Znacząca część polskiego społeczeństwa nie rozumie, dlaczego Bruksela kontestuje decyzje podjęte przez rząd wybrany dzięki mocnemu mandatowi wyborczemu - powiedział szef polskiej dyplomacji.

Mamy nadzieję, że instytucje UE zastanowią się nad tym, zrozumieją, że podejmując inicjatywy wykraczające poza obowiązujące traktaty, ryzykują tym, że zagrażają samej UE - dodał.

"Konsolidacja państwa demokratycznego prawa w Polsce, co oznacza także stworzenie mocnych fundamentów, które pozwolą pracować Trybunałowi Konstytucyjnemu, jest priorytetowym celem polskiego rządu. Potrzebujemy silnej Polski w Unii Europejskiej, która dobrze funkcjonuje" – zakończył szef MSZ.