Poseł PO Jacek Protas ocenił na konferencji prasowej w Sejmie, że w państwie PiS nie ma miejsca na prawdziwą demokrację i na prawdziwą samorządność. Od ponad 12 miesięcy trwa pełzający zamach na samorząd terytorialny w Polsce, na jego kompetencje i prawa - powiedział. Samorząd terytorialny, to prawdziwa esencja demokracji, podstawa społeczeństwa obywatelskiego, przez ponad ćwierć wieku byliśmy dumni z osiągnięć naszych władz lokalnych i regionalnych, byliśmy podziwiani w Europie i na świecie - mówił poseł Platformy.

Jego zdaniem, obecnie PiS m.in. w sposób absolutny zdemolował system edukacji, za który odpowiedzialny jest samorząd terytorialny, odbiera też kompetencje samorządom oraz obsadza Pisiewiczami stanowiska. Jak dodał, PiS dokonuje też - poprzez CBA - bezpardonowego ataku na samorządowców i samorządy. CBA we wszystkich urzędach marszałkowskich paraliżuje od wielu miesięcy pracę tych instytucji - powiedział Protas. Stwierdził, że bez samorządu terytorialnego nie będzie w Polsce prawdziwej demokracji i społeczeństwa obywatelskiego.

Inny poseł PO Andrzej Halicki przekonywał, że za rządów PiS nastąpił regres praw, które przysługują obywatelom w państwie demokratycznym, a PiS chce zawłaszczać państwo. Bez wolnego samorządu nie ma demokracji - podkreślił Halicki. Jak ocenił, działania PiS wobec samorządów, są „antydemokratyczne i antyobywatelskie.

Platforma pod koniec grudnia przedstawiła w dziesięciu punktach wartości, których nie może ograniczać władza, tzw. "Dekalog Wolności". W dekalogu są wolności: słowa, mediów i internetu, zgromadzeń, sumienia, organizacji obywatelskich, samorządów, kultury, nauki, gospodarcze i parlamentu. Politycy PO każdego dnia na konferencjach prasowych mają informować Polaków, jakie wolności zostały naruszone lub zagrożone przez PiS.