Jak informowało Radio ZET, Komorowski źle się poczuł. - Były prezydent miał cierpieć na silne bóle głowy – twierdziła rozgłośnia.

Komorowski leży w Wojskowym Instytucie Medycznym przy ulicy Szaserów w Warszawie. - Według proszących o zachowanie anonimowości polityków PO, Komorowski przechodzi rutynowe badania, które potrwają kilka dni – dodaje Radio ZET.

Tymczasem z byłym prezydentem skontaktował się "Super Express". - Nic się nie stało, jestem na badaniach. Ale skąd ta nagła troska o mnie? – zapytał Komorowski.  I wyjaśni: - Potwierdzam że jestem na badaniach w szpitalu. Nie potwierdzam natomiast, że miałem bóle głowy, choć patrząc na to co dzieje się w polityce, to bóle mogły być uzasadnione - zażartował. - Jak będę miał już wyniki, to powiem o co chodzi – zapewnił były prezydent.