- Destabilizacja państwa polskiego w momencie, kiedy wojska amerykańskie zmierzają do naszego kraju i w momencie, kiedy w Białym Domu następuje zmiana administracji, wiemy, że ta nowa administracja nie musi na sto procent podtrzymać tej decyzji dotyczącej rotacyjności amerykańskiej, jest w oczywisty sposób na rękę Władimirowi Putinowi - powiedział w poniedziałek wicemarszałek Senatu Adam Bielan w audycji Rzecz o polityce.

Dodał, że "nie sądzi, żeby liderzy opozycji mieli taką świadomość", chociaż jego zdaniem Grzegorz Schetyna musi zdawać sobie sprawę z konsekwencji geopolitycznych tego, co się dzieje.

- Być może dlatego on próbował akurat ten protest w pewnym momencie zgasić na samym początku - powiedział Bielan, odnosząc się do zawieszonego protestu opozycji w Sejmie. Dodał, że "w sobotę, podczas uroczystości przywitania wojsk amerykańskich, KOD po raz drugi manifestował swoją dezaprobatę (...) po raz drugi robił to w momencie, kiedy zacieśniamy związki z Amerykanami, po raz drugi, bo po raz pierwszy lokalny KOD demonstrował przeciwko obudowie bazy, tarczy antyrakietowej w Redzikowie".

- Jeżeli dodamy do tego fakt, że pod Sejmem demonstrowała również otwarcie prorosyjska partia Zmiana, ona nie jest wprawdzie członkiem KOD-u, to widać wyraźnie, że na tym, co się dzieje w polskim parlamencie próbują coś ugrać również agenci wpływu Rosji, politycy opozycji powinni z tego sobie zdawać sprawę - powiedział wicemarszałek.

Bielan powiedział, że "zupełnie nie rozumie", dlaczego KOD protestował przeciwko bazie w Redzikowie. Dodał, że afera związana z finansami KOD-u wskazuje na to, że "to jest zlepek ludzi od Sasa do Lasa".

- To jest oczywiste, że w tego rodzaju organizacjach mogą się znaleźć osoby również podstawione, a Rosjanie są mistrzami tego rodzaju działań, jeżeli Rosja skutecznie w pewnym momencie była w stanie wpłynąć na kampanię, przebieg wyborów w USA (...), jeżeli Rosja próbuje wpływać na przebieg wyborów we Francji czy w Niemczech, to w oczywisty sposób musimy się spodziewać również ingerencji rosyjskiej, jeśli chodzi o scenę polityczna polską - powiedział.

- Dzisiaj Czesi głośno mówią o tym, że spodziewają się przed zaplanowanymi na ten rok wyborami, zarówno parlamentarnymi, jak i prezydenckimi, działań rosyjskich i się przed tym zabezpieczają  - dodał.