Lech Wałęsa to wielki Polak i wielki człowiek! Nawet jeśli PiS będzie bardzo mocno obrzucał Wałęsę błotem, to jest to ktoś - kto doprowadził do przełomu w Polsce w 1989 roku. Poszły za nim miliony Polaków, które uwierzyły, że Polska może być lepszym krajem. Wałęsa jest kolejnym miejscem wojny, którą PiS prowadzi. PiS chciałby zbudować pomnik Jarosławowi Kaczyńskiemu - mówił na antenie Radia ZET Stanisław Gawłowski z PO. Polityk komentował w ten sposób nieoficjalne informacje PAP, jakoby biegli, wynajęci przez IPN mieli na podstawie teczek znalezionych w willi Czesława Kiszczaka uznać, że były prezydent współpracował z SB. Wydarzenia w latach 80 i 90 są wielką zasługą Wałęsy. Wszyscy się dziwią dlaczego Polska niszczy symbol - dodała z kolei Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej.

Innego zdania był prof. Andrzej Zybertowicz. Problem polega na tym, że w III RP wytworzono system kłamstwa ws. TW Bolka. Poziom zakłamania jest bardzo wysoki - powiedział prezydencki minister. Ciągano po sądach ludzi, którzy mówili prawdę - stwierdził.

Kolejnym tematem, o który kłócili się politycy była zapowiadana przez prezesa PiS reforma ordynacji wyborczej do samorządów. Zdaniem Marka Sawickiego, bez zmiany ustawy zasadniczej plany Jarosława Kaczyńskiego się nie powiodą. W konstytucji mamy zapisane, że kadencyjność dotyczy tylko i wyłącznie prezydenta Polski. Jeśli PiS chce wprowadzić kadencyjność w samorządzie, niech zmieni konstytucję - zauważył. 

Jarosław Sellin z PiS z kolei sugerował zmianę okręgów wyborczych. W niektórych miejscach jest dziś dużo więcej ludzi niż przed kilkunastu laty. Struktura demograficzna się zmienia. Ten przepływ ludności jest dosyć istotny - wyjaśniał. Wszystko jest jasne. Zmiana ordynacji ma być narzędziem przejęcia władzy przez PiS - odpowiedziała na te tezy Kamila Gasiuk-Pihowicz. 

Także wprowadzana reforma sądów nie spodobała się opozycji. Ziobro kłamie mówiąc, że to będzie mały remoncik. Remontu nie zaczyna się od wysadzania sądownictwa - stwierdziła Gasiuk-Pihowicz. W odpowiedzi Jarosław Sellin zauważył, że sędziowie, którzy zażarcie bronili się przed lustracją, są obecnie bardzo krytycznie oceniani przez obywateli.