Podczas poniedziałkowego briefingu w Sejmie posłanka Nowoczesnej odniosła się do projektu ministerstwa sprawiedliwości dotyczącego zmian zasad wyłaniania i działania Krajowej Rady Sądownictwa (KRS).

Jak oceniła propozycja ta jest niekonstytucyjna z kilku powodów; jednym z nich jest przerwanie kadencji obecnie urzędujących w KRS sędziów.

- Po drugie dlatego, że wbrew konstytucji, to Sejm, czyli posłowie PiS będą wybierali skład Krajowej Rady Sądownictwa, a nie przedstawiciele środowiska sędziowskiego. W ten sposób politycy PiS zyskają wpływ na to, kto będzie nominowany na sędziego  - podkreśliła posłanka.

- Jeśli to PiS będzie wybierał sędziów do KRS będziemy mieli do czynienia z kolejną "marionetkową instytucją w rękach prezesa PiS" - dodała.

Według Gasiuk-Pihowicz propozycja MS jest niekonstytucyjna, gdyż wbrew zapisom konstytucji, które mówią o tym, że KRS ma jednolitą budowę, mają powstać dwie izby.

- Nawet jeśli przez to "sito" uda się wybrać jakiegoś niezależnego sędziego, to kolejne niekonstytucyjne rozwiązanie gwarantuje, że będzie to na pewno osoba posłuszna PiS  - oceniła posłanka. Jak dodała chodzi o zapis mówiący o wzmocnieniu roli prezydenta. - Wbrew zapisom konstytucji prezydent zyska prawo do wyboru, a nie powołania, sędziego na stanowisko, na wniosek KRS  - zaznaczyła.

Posłanka Nowoczesnej podsumowując propozycję MSZ podkreśliła, że Ziobro oraz PiS "wysadzają gmach niezależnego sądownictwa powszechnego, kłamiąc przy tym, że to >remont<". Tymczasem - jak mówiła - remontu nie rozpoczyna się od wysadzania fundamentów, którym jest KRS.

Gasiuk-Pihowicz przyznała, że polski wymiar sprawiedliwości potrzebuje reformy, ale nie takiej jaką proponuje MS. - Rolą ministerstwa sprawiedliwości nie jest rzucanie kolejnych kłód pod nogi sędziom, czy kolejne ataki na ich niezależność, tylko zajmowanie się usprawnianiem wymiaru sprawiedliwości - podkreśliła.

Obecnie KRS będąca konstytucyjnym organem stojącym na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów składa się z 25 członków. Sędziów do Rady wybierają przedstawiciele zgromadzeń sędziowskich; należą też do niej I prezes Sądu Najwyższego, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, minister sprawiedliwości - a także posłowie i senatorowie oraz przedstawiciel prezydenta. Rada opiniuje kandydatów na sędziów (oraz do awansu do sądu wyższego szczebla) i przedstawia ich do powołania prezydentowi RP.

Po planowanych zmianach utworzone miałyby zostać dwa organy KRS: Pierwsze i Drugie Zgromadzenie Rady. W skład pierwszego wejdą: I Prezes SN, prezes NSA, minister sprawiedliwości, osoba powołana przez prezydenta, czterech posłów i dwóch senatorów.

Drugie Zgromadzenie ma tworzyć 15 sędziów wszystkich szczebli zgłaszanych przez kluby poselskie i marszałka Sejmu, a rekomendowanych przez stowarzyszenia sędziowskie. Według projektu, chodzi o "zobiektywizowanie trybu wyboru kandydatów", bo - jak podkreśla MS - o wyborze członków Rady "decydowały w praktyce sędziowskie elity".

Zgodnie z projektem, ma zostać wprowadzony wymóg przedstawiania przez KRS co najmniej dwóch kandydatów na wolne stanowisko sędziowskie (a nie jak dziś – jednego), spośród których prezydent powoływałby na urząd sędziego. Projekt przewiduje też, że mandaty piętnastu sędziów-członków obecnej KRS miałyby wygasnąć po 90 dniach od wejścia w życie nowej ustawy.