Nadzwyczajne posiedzenie Rady Warszawy zaplanowane było na czwartek, na godz. 17, jednak tuż po tej godzinie przewodnicząca rady Ewa Malinowska-Grupińska poinformowała, że z powodu braku kworum posiedzenie się nie odbędzie.

W rozmowie z PAP Grupińska podkreśliła, że na posiedzenie stawiło się wielu radnych PO, natomiast spośród radnych PiS obecna była tylko jedna osoba. To jest oczywiście trudny czas, bo to jest czas feryjny, a wiele osób sobie wcześniej zaplanowało różne wyjazdy, ale myślę, że to nie jest przypadek, że od nas przyszło bardzo wiele osób, a z PiS-u jedna – mówiła.

O zarządzeniu referendum na 26 marca rada miasta zdecydowała na początku lutego. Była to reakcja na projekt ustawy autorstwa PiS przewidujący m.in., że miasto stołeczne Warszawa stałoby się metropolitalną jednostką samorządu terytorialnego, która objęłaby ponad 30 gmin.

Pytana o to, czy wojewoda mazowiecki poinformował Radę Warszawy o ewentualnych dalszych krokach ws. przyjętej przez radę uchwały dotyczącej przeprowadzenia referendum odpowiedziała, że wojewoda na podjęcie decyzji ma 30 dni. Myślę, że podejmie decyzję zgodną z prawem, nasi prawnicy nas zapewniają, że uchwała, którą żeśmy przyjęli, miała aparaty prawne, jest zgodna z prawem, więc wydaje mi się, że wszystko przebiega lege artis – dodała Grupińska.

W uzasadnieniu uchwały, którą miała zająć się Rada Warszawy w czwartek, wyjaśniono, że głosowanie w marcowym referendum przeprowadza się w stałych obwodach. Jednak Rada Warszawy może utworzyć odrębne obwody głosowania w szpitalach, domach pomocy społecznej, zakładach karnych i aresztach śledczych, w których przebywa co najmniej 15 mieszkańców wpisanych do rejestru wyborców.

Pytanie w referendum ma brzmieć: "Czy jest Pan/Pani za zmianą granic Miasta Stołecznego Warszawy poprzez dołączenie kilkudziesięciu sąsiednich gmin?" Pod pytaniem umieszczone będą dwa warianty odpowiedzi: "TAK"/ "NIE".