Przypomniała, że ona sama wykonując obowiązki szefa rządu, CASĄ leciała raz w związku ze sprzedażą wojskowych transporterów rosomak. Samolot ten nie znajduje się w wykazie środków transportu powietrznego, a szef rządu może lecieć nim tylko, gdy wykonuje swoje obowiązki. - Jest wiele innych środków transportu - podsumowała Kopacz.

Była premier skomentowała także wypadek kolumny rządowej przewożącej Szydło. Podkreśliła, że nic podobnego nie miało miejsca, podczas jej rządów. - Szef mojej ochrony był dobrze przygotowany do wykonywania swoich obowiązków, lecz został zwolniony. Teraz jest miejsce dla młodych, ukierunkowanych politycznie z pisowską legitymacją - skwitowała.