Minister zdrowia powołał zespół ds. opracowania projektu standardów organizacyjnych opieki okołoporodowej, których podstawą mają być obecne regulacje. Przewodniczącą zespołu została wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko, w jego składzie jest także m.in. prof. Bogdan Chazan z Poradni Zdrowego Rodzicielstwa.

Prof. Chazan został w 2014 r. odwołany z funkcji dyrektora Szpitala św. Rodziny - w wyniku decyzji prezydent Warszawy - po głośnej sprawie pacjentki, której odmówił legalnej aborcji mimo przesłanek medycznych w postaci wad płodu, powołując się na klauzulę sumienia. Nie wskazał też kobiecie, choć zobowiązywały go do tego przepisy, innego lekarza lub placówki, gdzie można zabieg wykonać. Odwołał się od tej decyzji do sądu, z żądaniem przywrócenia go na poprzednie stanowisko pracy. Sprawa jest w toku.

Były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz (PO) powiedział na konferencji prasowej w Sejmie, że zatrudnianie prof. Chazana jako doradcy ds. standardów opieki okołoporodowej to "czysty absurd". Jak mówił, prof. Chazan dał się poznać jako lekarz, który nie pomaga pacjentkom skorzystać z przysługujących im praw.

- Minister Radziwiłł zatrudniając czy prosząc prof. Chazana o pomoc pokazuje wszystkim Polkom gest Kozakiewicza. To bardzo symboliczny element walki ministra Radziwiłła z kobietami  - powiedział Arłukowicz. Według niego, walka ta rozpoczęła się od likwidacji programu refundacji in vitro, poprzez próby zaostrzenia ustawy aborcyjnej, a potem próby "zniesienia standardów opieki okołoporodowej".

- Trzeba zadać ministrowi Radziwiłłowi pytanie, po co znosił te standardy, żeby je potem budować z prof. Chazanem? I jakie to mają być standardy: oparte o encyklikę czy encyklopedię?  - mówił poseł PO. Według niego "kobiety muszą powiedzieć +dość+ zakusom ministra Radziwiłła, który skupiony jest na ideologii i na tym, żeby utrudniać życie Polkom właściwie na każdym etapie: ciąży, porodu, wychowywania dzieci".

Zdaniem posłanki PO Moniki Wielichowskiej to, iż "minister ideologii Konstanty Radziwiłł wraz z doktorem Chazanem będą uczyć Polki, jak mają rodzić" oznacza, że "dzisiaj zagrożone jest bezpieczeństwo przyszłych matek". - PiS zapomniał, że żyjemy w XXI w. Celowo eskaluje konflikty, tym razem są to konflikty z kobietami. Zastępuje nowoczesność, wiedzę i medycynę ideologią - mówiła Wielichowska.

Przypomniała, że 3 marca w Sejmie odbędzie się konferencja pt. "Ich zakazy, nasze prawa", współorganizowana prze Platformę Obywatelską, Nowoczesną i koalicją "Mam Prawo".

W piątek opublikowano zarządzenie ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła dot. powołania zespołu, który ma opracować projekt rozporządzenia ws. standardów organizacyjnych opieki w okresie fizjologicznej ciąży, porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem. Podstawą prac zespołu będzie aktualne rozporządzenie ws. standardów opieki okołoporodowej.

Nowe rozporządzenie ws. standardów nie będzie zawierało przepisów dotyczących stosowania procedur medycznych. Resort zdrowia podkreślał że standardy medyczne są opracowywane przez towarzystwa naukowe oraz zespoły ekspertów i nie powinny stanowić bezwzględnie obowiązujących przepisów, ponieważ odnoszą się do sytuacji najczęściej występujących w medycynie, tymczasem zdarza się, że dla dobra pacjenta nie można ich zastosować. MZ zwraca uwagę, że minister będzie mógł ogłaszać w obwieszczeniu standardy medyczne opracowane przez towarzystwa naukowe.

Obecne standardy opieki okołoporodowej zostały przyjęte pod koniec 2012 r. Wskazano w nich m.in., że personel medyczny powinien szanować prywatność i poczucie intymności kobiety oraz omówić z nią sposoby radzenia sobie z bólem. Położne i lekarze powinni zachęcać rodzącą do poruszania się podczas pierwszego okresu porodu oraz do przyjmowania takich pozycji, które są dla niej wygodne i przynoszą jej ulgę w odczuwaniu bólu.

W połowie ubiegłego roku weszły w życie także standardy opieki okołoporodowej w ciąży z powikłaniami. Określają one m.in. postępowanie w przypadku poronienia, urodzenia dziecka niezdolnego do życia oraz obarczonego letalnymi schorzeniami. Są to również sytuacje, gdy kobieta spodziewa się urodzenia chorego dziecka. Kilka miesięcy później weszły w życie też standardy postępowania w łagodzeniu bólu porodowego. Miały one poprawić dostępność do znieczulenia podczas porodu, m.in. dzięki zmianie wymogów dotyczących bezpośredniego nadzoru anestezjologa.