Petru na środowej konferencji prasowej w Lublinie był proszony o komentarz do wypowiedzi Kaczyńskiego w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Prezes PiS mówił w nim m.in., że opozycja, ciesząc się z porażki rządu wpisuje się „w bardzo niedobrą, trwającą co najmniej od XVII wieku tradycję zdrady narodowej". Chodzi o ostatni szczyt UE w Brukseli, na którym na szefa RE wybrany został Donald Tusk - przeciw jego wyborowi była tylko premier Beata Szydło, pozostali przywódcy poparli go.

Zdrajcą jest Kaczyński, dlatego, że działał przeciwko Polsce, przeciwko państwu. Jemu się wydaje – może w to uwierzył, a to by świadczyło, że jest chory – że państwo to on – powiedział Petru.

Państwo polskie było zainteresowane tym, żeby Polak był szefem Rady Europejskiej, państwo było zainteresowane tym, żeby nie jątrzyć w Europie, państwo jest zainteresowane tym, żeby Polska nie była marginalizowana – dodał.

Według lidera Nowoczesnej, Kaczyński zmusił premier Beatę Szydło do takich zachowań, jakie miały miejsce w Brukseli, i działał w ten sposób na szkodę Polski. - Działał wbrew interesom Polaków i w tym sensie jest zdrajcą – powiedział Petru.

Ponadto szef Nowoczesnej ocenił, że Polska powinna wejść do strefy euro „dlatego, że tam jest Europa pierwszej prędkości”. - Jak wyjdzie Wielka Brytania z Unii Europejskiej, a rozpoczął się proces, to strefa euro plus dwa kraje, które mają sztywny kurs (własnej waluty do euro-PAP) to jest 92 proc. dochodów Unii. Czyli Polska zostanie w ogonie, w tych 8 procentach – mówił Petru.

Jego zdaniem istnieje obawa, że „Europa pierwszej prędkości to będzie wyłącznie budżet dla strefy euro”, a pozostałe kraje nie otrzymają pieniędzy z tego budżetu i w związku z tym wstrzymane zostaną inwestycje, które miały być rozpoczęte w kolejnej perspektywie budżetowej.

Polska, żeby być krajem bogatym, powinna ściśle współpracować gospodarczo z Niemcami, Francją, innymi krajami Europy, do których wysyłamy większość naszych towarów. Ten wspólny kurs da nam szanse (…) na to, żeby wrosły inwestycje, żeby było więcej inwestycji zagranicznych – zaznaczył Petru.

Polską racją stanu jest – politycznie – żeby być w środku, w centrum Europy i – gospodarczo - żeby być w awangardzie krajów, które są w strefie euro. To jest kwestia naszego bezpieczeństwa i politycznego, i ekonomicznego - dodał.

Petru wraz z grupą posłów Nowoczesnej przyjechał do Lublina, aby spotkać się z mieszkańcami i przedstawić program partii. Według niego, Polacy, z którymi się spotyka, oczekują zatrzymania PiS-u, ale też „programu na to, co będzie po PiS-ie”.

Program prezentowany przez Nowoczesną dotyczy m.in. ułatwień dla przedsiębiorców, zrównoważonego budżetu państwa, dobrowolnych ubezpieczeń zdrowotnych, wspierania kultury, reformowania szkoły nie przez zmianę struktury systemu oświaty, ale poprzez unowocześnianie programów nauczania.