Rząd wynajął byłego głównego prokuratora Międzynarodowego Trybunału Karnego Luisa Moreno-Ocampo, aby pomógł sprowadzić do Polski szczątki Tu-154 - napisała DGP w poniedziałkowym wydaniu. Argentyński prokurator, ekspert prawa karnego, ma wziąć udział "w procesie zmierzającym do odzyskania wraku polskiego samolotu z Rosji".

Moreno-Ocampo powiedział, że w imieniu polskiego rządu rozmawiał z nim szef MON Antoni Macierewicz. Kontrakt dotyczy próby odzyskania wraku samolotu, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku oraz – jak mówi Moreno-Ocampo - "relacji polsko-rosyjskich w tej konkretnej sprawie". Zapowiedział też przesłuchanie rozmów z kokpitu. Poinformował, że skupi się "na aspektach prawa międzynarodowego, które mogą być wykorzystane do poprawienia relacji Polski z Rosją".

Jeżeli są osoby, które mogą pomóc polskiemu rządowi zrobić wszystko - bo przypomnę, że Platforma tuż po katastrofie smoleńskiej nie zrobiła nic, żeby sprowadzić wrak do Polski, to był najważniejszy czas miesiąca po katastrofie smoleńskiej - tak, żeby ten wrak wrócił, to powinniśmy zrobić wszystko. Bo to jest polska racja stanu, to jest bardzo ważne zadanie stojące również przed polskim rządem, żeby wrak wrócił do Polski - powiedział w internetowym programie #RZECZoPolityce Paweł Szefernaker.

Te zaniedbania z czasów Platformy trzeba nadrobić. Przypomnę, że Platforma, jak rządziła, nie starała się, aby umiędzynarodowić śledztwo smoleńskie - dodał. Podkreślił również, że na wykonanie tych czynności Platforma miała "najważniejsze pięć lat, tuż po katastrofie".

Jestem przekonany, że rząd Prawa i Sprawiedliwości będzie tym rządem, który (sprawi, że) wiele z tych kwestii, których Platforma nie podjęła, zostaną wyprostowane - powiedział Szefernaker.