Kosiniak-Kamysz, który brał udział w posiedzeniu zarządu wojewódzkiego PSL w Olsztynie podkreślił, że cel, jaki stawia sobie Stronnictwo w wyborach samorządowych, to powtórzenie wyniku wyborów z 2014 roku i umocnienie swojej pozycji na poziomie regionalnym.

Jak zauważył PiS zapowiadając zmiany w ordynacji wyborczej przewidujące ograniczenie sprawowania mandatów do dwóch kadencji dla prezydentów miast, burmistrzów i wójtów stosuje "grę nie fair-play".

- Jeśli dojdzie do zapowiedzi PiS i zrealizowane one zostaną w postaci ustawy, to po pierwsze będzie to złamanie konstytucji, bo jest to ograniczenie biernego prawa wyborczego dla 1600 osób, po drugie dojdzie do złamania dobrych obyczajów i po trzecie dojdzie do ograniczenia władzy suwerena - podkreślił Kosiniak-Kamysz. Dodał, że "to suweren powinien decydować, kto jest jego gospodarzem i kto się sprawdza".

- Nie ma potrzeby ingerencji, ok. 40 proc. wójtów, burmistrzów i prezydentów wymieniło się w ostatnich wyborach. Oni nie uzyskali powtórnego mandatu. Ograniczenie kadencyjności jest tylko w 2 państwach na 28 przebadanych przez Fundację Batorego. Są to Włochy i Portugalia. Mówię o tych konkretnych przykładach, żeby pokazać obłudę tego działania i ograniczenia rozwoju małych ojczyzn - podkreślił lider PSL.

Jednocześnie zauważył, że PSL w samorządzie, gdzie się decydują sprawy najbliższe mieszkańcom, na 16 województw rządzi w 15. - I chcemy to powtórzyć. To nie jest efekt tylko ostatnich wyborów, tak jest tak od 2006 roku. Większość wójtów i burmistrzów, jeśli pochodzi z jakiejś partii, to pochodzi z PSL - zaznaczył lider PSL.

Ocenił, że "PiS poprzez zapowiedzi o ograniczeniu kadencyjności nie chce na pewno polepszenia bytu małych ojczyzn". - Chce w swoim mniemaniu zaszkodzić PSL. Proszę się o PSL nie martwić. Wójt, burmistrz, prezydent, który dostaje dobry wynik od sześciu kadencji, czy od dwóch kadencji, tak jak w Kurzętniku czy w Braniewie, może powtórzyć ten wynik do rady powiatu czy sejmiku. Oni sobie naprawdę dobrze poradzą- zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

Przypomniał, że w poniedziałek na kongresie samorządności w Krakowie Stronnictwo przedstawiło główne postulaty dotyczące samorządów. Chodzi o wprowadzenie budżetów obywatelskich na poziomie powiatów i województwa, likwidację funkcji wojewody, zapisania w konstytucji szczebli samorządowych, jakimi są powiaty i województwa oraz zapowiedź nowej ustawy o finansowaniu samorządów i dekoncentracji administracji publicznej i przenoszenia siedzib różnych instytucji poza stolicę.

Kosiniak-Kamysz ocenił też, że decyzja o powołaniu Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, który od 1 września zastąpi likwidowane: Agencję Rynku Rolnego oraz Agencję Nieruchomości Rolnych jest niepotrzebna.

- Zmiana tabliczek nie przysporzy większych dopłat unijnych, domagamy się sprawozdanie od ministra rolnictwa, ile razy wystąpił do Unii Europejskiej z wnioskiem o podwojenie dopłat, jakie działania podjął w sprawie ASF i ptasiej grypy, jakie będą wypłacone odszkodowania za zablokowany handel z Rosją? Chcemy zniesienia embarga na polskie produkty do Rosji - podkreślił lider PSL.