Następuje zmiana pozycji Polski w UE, jeżeli chodzi o nasze zaangażowanie w Eurokorpusie. Dostaliśmy dementi z rządu, że nic się nie stało, ale jak czytamy informacje zarówno z Eurokorpusu, jak i z agencji zagranicznych, można dowiedzieć się, że Polska, która chciała być krajem ramowym Eurokorpusu, czyli krajem, który współtworzy siły obronne UE, tak naprawdę wycofuje się z tego pomysłu i chcemy być tylko państwem stowarzyszeniowym, czyli państwem, które jest pasywnie zaangażowane w Eurokorpus - powiedział Petru na konferencji prasowej w Warszawie.

Lider Nowoczesnej ocenił, że nie jest to jedyny powód, dla którego prezydent Andrzej Duda powinien zwołać Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Jeżeli podsumujemy te wszystkie informacje, czyli masowe zwolnienia generałów i pułkowników polskiej armii, wstrzymanie inwestycji, jeżeli chodzi o polską armię i osłabienie zaangażowania Polski w UE, jeżeli chodzi o politykę obronną, to widać, że mamy do czynienia albo z olbrzymim kryzysem, albo z działaniem na szkodę Polski - powiedział.

W związku z tym - pokreślił - jako szef partii opozycyjnej domaga się zwołania przez prezydenta RBN i przekazania wszystkich informacji w tym zakresie.

Jako opozycja powinniśmy wiedzieć, co się dzieje w polskiej armii, dlaczego zmieniana jest doktryna obronna Polski, dlaczego osłabiana jest polska armia w sytuacji, gdy mamy do czynienia z konfliktem zbrojnym na Ukrainie, jest nowy prezydent Stanów Zjednoczonych, który w istotny sposób zmienił podejście do NATO, Wielka Brytania wychodzi z UE - mówił Petru.

Prezydent Andrzej Duda nie widzi w tej chwili potrzeby zwoływania Rady Bezpieczeństwa Narodowego - odpowiedział PAP Dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta Marek Magierowski.