W piątek odbywa się ogólnopolskich strajk nauczycieli i pracowników oświaty ogłoszony przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Według niepełnych danych ZNP do strajku przystąpiło ok. 37 proc. szkół i przedszkoli; jest to ok. 6,5 tys. placówek. Lider Nowoczesnej Ryszard Petru w piątek na konferencji prasowej w Poznaniu zapewnił o poparciu swojego ugrupowania dla ogólnopolskiego strajku nauczycieli.

Ani nauczycieli, ani rodziców, ani tym bardziej dzieci nikt w rządzie nie słucha - mówił Ryszard Petru i zaznaczył, że Nowoczesna nadal zbiera podpisy pod wnioskiem o referendum w sprawie reformy edukacji. Jak mówił, polska szkoła wymaga reform, polscy nauczyciele za mało zarabiają, ale na pewno te zmiany nie mogą iść w kierunku chaosu. Nie może być tak, że jedyne co wiemy o przyszłości edukacji, to niepewność, strach, zagrożenie - podkreślił.

Wiemy też o tym, że szkoła będzie szkołą ideologiczną, a nie taką, która uczy. Przeciwko temu wszystkie środowiska opozycyjne powinny razem, wspólnie protestować i ten dzisiejszy strajk, który popieramy, jest wyrazem tego protestu - dodał.

W piątek w całym kraju odbywają się protesty nauczycieli domagających się m.in. podwyżek wynagrodzeń zasadniczych o 10 proc. oraz odstąpienie do końca sierpnia 2022 roku od wszelkich zwolnień i zmian warunków pracy i płacy na niekorzyść pracowników. Według danych Wielkopolskiego Kuratorium Oświaty, w strajku bierze udział 6 proc. szkół w regionie; a do ogólnopolskiego protestu nie przystąpiły placówki m.in. w Kaliszu i Ostrowie Wielkopolskim. Według danych ZNP natomiast, w strajku w Wielkopolsce bierze udział ok. 31 proc. placówek.

ZNP, przy wsparciu m.in. OPZZ, PO, Nowoczesnej, PSL i partii lewicowych zbiera od kilku miesięcy podpisy pod wnioskiem o referendum, w którym Polacy mieliby odpowiedzieć na pytanie, czy są przeciwko reformie edukacji, którą rząd wprowadza od 1 września 2017 roku.

Reforma edukacji, w ramach której zmieniona zostanie m.in. struktura szkół, rozpocznie się od roku szkolnego 2017/2018. W miejsce obecnie istniejących typów szkół zostaną wprowadzone stopniowo: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe. Gimnazja mają zostać zlikwidowane.

Premier Beata Szydło w piątek w radiowej Jedynce wyraziła nadzieję, że strajk nie będzie ingerować w normalne funkcjonowanie szkół. Dodała, że nie można realizować postulatów politycznych kosztem dzieci.