Dopytywana o wady premier, odpowiada: - Dużo cierpliwości. Z jednej strony to zaleta, ale może być też wadą. Czasami jest nadto cierpliwa – uważa minister.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej twarzą 500+? - Bez przesady z tą twarzą. Ja mam już swoje lata. Niech bobasy, które się rodzą, będą buziami tego programu. To jest program PiS, a nie mój – odpowiada Rafalska. Dodaje, że jest „odporna” na komplementy i twardo stąpa po ziemi. - Ostrożnie z tymi sukcesami. 500+ póki co jest i będzie naszym flagowym programem. Ma wymierne efekty, ale też ciężar finansowy. Uszczelniamy podatki, poprawia się ściągalność. Są pieniądze, których dla rodzin do tej pory nie było – zapewnia minister. Lider PO o 500+ na każde dziecko? - Przez 100 dni wprowadziliśmy program, którego oni nie potrafili wprowadzić przez 8 lat – odpowiada Elżbieta Rafalska.

Jej zdaniem rząd PiS po raz pierwszy realizuje program polityki rodzinnej, który stawia Polskę wśród liderów w Europie. - Pomijając osiągane cele, wielu zewnętrznych ekspertów z Europy pyta o to, jak udało nam się tak szybko wprowadzić 500+ – dodaje.

Rafalska pytana o dziurę w ZUS na poziomie 85 mln złotych rocznie, odpowiada: - Proszę emerytów, żeby się nie martwili, ponieważ ZUS zachowuje płynność finansową. Przyznaje jednak, że obniżenie wieku emerytalnego nie uzdrowi sytuacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, ale dotacja z budżetu gwarantuje płynność finansową.

Minister pracy dopytywana przez Konrada Piaseckiego o to, jak rząd zamierza zachęcić Polaków, by później przechodzili na emeryturę, odpowiada, że jej resort będzie prowadził akcję informacyjną. - ZUS również będzie to robił. Mamy doradców emerytalnych, kalkulator emerytalny. To też pomoże – dodaje. Zdaniem Elżbiety Rafalskiej pracodawcy cenią pracowników z dużym doświadczeniem, będą chcieli ich zatrzymać i będą proponowali im podwyżki. Wierzę, że nie ma nic lepszego dla samego siebie, niż dokonywanie mądrych i w pełni świadomych wyborów, bo ludzie najlepiej znają swoją sytuację – uważa Gość Radia ZET.