Brudziński był pytany we wtorek w TVN24, dlaczego na odsłoniętej w poniedziałek, w 7. rocznicę katastrofy smoleńskiej, w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów tablicy upamiętniającej prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wicepremiera Przemysława Gosiewskiego i ministra Zbigniewa Wassermanna, nie znalazło się nazwisko polityk SLD, Izabeli Jarugi-Nowackiej, która również pracowała w KPRM.

Jaruga-Nowacka była m.in. sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, a także Pełnomocnikiem Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn w rządzie Leszka Millera. W rządzie Marka Belki była wicepremierem.

- Nie sądzę, żeby to była świadoma decyzja, świadomy błąd, świadome zaniedbanie - stwierdził Brudziński. Jak mówił, niedługo po katastrofie smoleńskiej tablica poświęcona pamięci Jarugi-Nowackiej została odsłonięta na budynku Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Na uwagę, że Jaruga-Nowacka była też urzędnikiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, była wicepremierem, Brudziński wyraził przekonanie, że szefowa kancelarii premiera Beata Kempa "na pewno rozważy jakiś element uhonorowania również wicepremier Jarugi-Nowackiej w siedzibie kancelarii premiera".

Brudziński był też pytany o wypowiedź Barbary Nowackiej, córki byłej wicepremier, że "sztuka bycia przyzwoitym nawet 10 kwietnia jest im obca". - Chciałabym odpowiedzieć pani Barbarze, że na pewno nie było niczyją świadomą intencją próba zranienia jej, jej bliskich - powiedział Brudziński.

Dodał, że politycy PO, którzy dziś na Twitterze zapewniają Barbarę Nowacką, że jak tylko wrócą do władzy to uhonorują jej matkę, mieli czas by to zrobić.

Jak mówił Izabela Jaruga-Nowacka została decyzją ówcześnie rządzących uhonorowana "odpowiednią tablicą w ministerstwie pracy". - Przemysław Gosiewski, śp. prezydent Lecha Kaczyński, Zbigniew Wassermann w sposób bardzo świadomy i małostkowy nie byli uhonorowani, przez tych, którzy wtedy rządzili - powiedział Brudziński.

W poniedziałek uroczystego odsłonięcia tablicy w Kancelarii Premiera Rady Ministrów dokonali: premier Beata Szydło, prezes PiS Jarosław Kaczyński, Jadwiga Gosiewska oraz Halina Wassermann. Na tablicy pod nazwiskami widnieje napis: "Wszystko dla Ciebie Polsko". W uroczystości uczestniczyli także ministrowie rządu Beaty Szydło, marszałkowie Sejmu i Senatu, rodziny ofiar.

Podczas uroczystości premier mówiła m.in., że obok prezydenta Lecha Kaczyńskiego, tablica umieszczona w KPRM jest poświęcona pamięci również wicepremiera Przemysława Gosiewskiego oraz ministra Zbigniewa Wassermana, którzy, jako osoby zaangażowane w prace rządu, pracowali w tym budynku.

10 kwietnia 2010 r. o godz. 8.41 samolot Tu-154M z delegacją udającą się na obchody 70-lecia zbrodni katyńskiej rozbił się pod Smoleńskiem. Zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński, jego żona i wielu wysokich rangą urzędników państwowych i dowódców wojskowych.