W wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" szef podkomisji ds. ponownego zbadania katastrofy pod Smoleńskiem i przewodniczący rady nadzorczej remontujących śmigłowce Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 Wacław Berczyński powiedział, że to on "wykończył" caracale. W wydanym oświadczeniu MON podkreśliło, że powodem rezygnacji z podpisania kontraktu na śmigłowce Caracal było niewypełnienie zobowiązań offsetowych.

Tyszka podkreślił w piątek w Polsat News, że nie jest zaskoczony wypowiedzią Berczyńskiego, bo resort obrony przyzwyczaił już do braku profesjonalizmu w komunikacji. - Sposób rozwiązania sprawy caracali doprowadził do popsucia relacji z Francją i to jest dla Polski niekorzystne. To jest jedna z rzeczy złych, które zrobił dla Polski minister Macierewicz - podkreślił wicemarszałek Sejmu.

Dla dobra Polski Prawo i Sprawiedliwość powinno zmienić ministra obrony - powiedział polityk Kukiz'15. W jego ocenie powodów jest wiele. Wymienił w tym kontekście zablokowanie przez szefa MON "ważnej dla Polski inwestycji w Łodzi", która miała być częścią Nowego Jedwabnego Szlaku.

Chodzi o przetarg na sprzedaż działki w Łodzi pod terminal przeładunkowy na szlaku kolejowym z Chin do Europy. Przetarg anulowała Agencja Mienia Wojskowego nadzorowana przez resort obrony.

Mamy taką sytuację, że przez rok pani premier, pan prezydent deklarują, że Polska będzie uczestniczyła w Nowym Jedwabnym Szlaku, a później minister Macierewicz jedną swoją decyzją przekreśla bardzo istotną inwestycję - powiedział Tyszka.

Na pytanie, czy klub Kukiz'15 poprze wniosek o wotum nieufności dla Macierewicza, jeżeli Platforma Obywatelska zdecyduje się na jego złożenie odparł: - Nas nie interesują wojenki pomiędzy PiS a PO. Podkreślił, że "te wnioski nie mają żadnej szansy powodzenia".

My ignorujemy te wota nieufności, bo one się kończą teatrem - ocenił Tyszka. - Większość ministrów tego rządu powinna odejść, natomiast żeby to zrobić, Kukiz'15 musi zdobyć dużo lepszy wynik w wyborach parlamentarnych za dwa i pół roku. Mam nadzieję, że to nastąpi - podkreślił poseł.

W przetargu na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska MON w 2015 r. wstępnie wybrało ofertę europejskiej grupy Airbus Helicopters z maszyną H225M Caracal. Zaprotestowały będące wówczas w opozycji PiS oraz związki zawodowe działające w zakładach w Mielcu i Świdniku.

Antoni Macierewicz po objęciu funkcji szefa MON podjął decyzję o przeglądzie postępowań dotyczących zakupów, w tym na śmigłowce. Na początku października 2016 r. Ministerstwo Rozwoju, które negocjowało offset, uznało dalsze rozmowy za bezprzedmiotowe. Według rządu, oferta nie odpowiadała interesom ekonomicznym i bezpieczeństwa Polski, a wartość proponowanego offsetu była niższa od oczekiwanej.