Według publicystów "Newsweeka" ministrowie PiS tworzą własne księstwa. Morawiecki kontroluje bank PKO BP i Polski Fundusz Rozwojowy, Szydło do spółki z Ziobro mają PZU, Macierewicz obsadza Polską Grupę Zbrojeniową, szef infrastruktury Andrzej Adamczyk - PKP, wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński - Grupę Azoty. Minister Jurgiel - Polski Cukier.

Każda z tych spółek to dziesiątki dobrze płatnych posad oraz kontrakty.

Według tygodnika starcie Ziobro-Morawiecki wygląda następująco:

Gdy posadę w PZU traci Krupiński, twórca portali wpolityce.pl Michał Karnowski natychmiast publikuje komentarz, w którym pyta: "Za wielu takich prezesów?". I pośrednio atakuje Morawieckiego, wytykając mu forsowanie do zarządu ubezpieczyciela ekonomisty Rafała Antczaka, "krwi z krwi i kości z kości środowisk bliskich Platformie". "Czy na pewno na taki zestaw głosowali wyborcy PiS" - dziwi się. Kilkanaście dni później na portalu ukazuje się tekst o ludziach od czarnego PR, którzy krążą po warszawskich redakcjach i namawiają do ataków na Ziobrę. Ma to być zemsta za walkę z mafią i przestępcami. 

Jarosław Kaczyński niepostrzeżenie stracił panowanie nad własnym obozem - stwierdzają publicyści "Newsweeka".