Jako pierwsi z nowego rozwiązania Ministerstwa Cyfryzacji (MC) skorzystają mieszkańcy Koszalina, Ełku, Łodzi i gminy Nowy Wiśnicz. - Są już pierwsze osoby, które aktywowały nową usługę - zapewnia rzecznik MC Karol Manys.

Na razie mowa jest jedynie o dowodzie osobistym "przez komórkę", a więc potwierdzaniu swojej tożsamości np. przy załatwianiu spraw w urzędzie (żadna aplikacja na telefonie nie będzie wymagana, wystarczy, by urządzenie obsługiwało SMS-y). W przypadku czterech miejscowości objętych pilotażem mowa o wydziałach obsługi mieszkańców. Jest jeden warunek - aby skorzystać z usługi, trzeba posiadać tzw. Profil Zaufany (od niedawna funkcjonujący pod nazwą "eGo", służący do zdalnych kontaktów z urzędami). Resort cyfryzacji twierdzi, że to nie problem, bo dzięki uruchomionej w kwietniu usłudze "Sprawdź punkty karne" coraz więcej osób decyduje się na założenie profilu zaufanego (dziennie stan swoich punktów sprawdza ok. 15 tys. osób). Obecnie Polacy posiadają ok. 886 tys. takich profili.

Projekt mDokumenty ma być rozwijany i z czasem pojawią się kolejne dokumenty, np. prawo jazdy, karty studenckie, Karta Dużej Rodziny, karty miejskie itp. W grę wchodzą też dane z dokumentów niezwiązanych z rejestrami państwowymi, czyli np. ubezpieczenia OC, karty lojalnościowe i inne. Szefowa MC Anna Streżyńska (dziś kończy 50 lat) zapewnia, że chodzi tylko o zapewnienie alternatywnego rozwiązania dla obywateli.

- To są dokumenty alternatywne. W żaden sposób nie są obowiązkowe, jeśli ktoś woli wersję plastikową, zawsze ma taki wybór. Projekt mDokumenty mają służyć wygodzie, a nie eliminacji dokumentów tradycyjnych. Co najmniej 50 proc. społeczeństwa jest wciąż przekonana do tradycyjnej formy dokumentów i szanujemy to, że mogą nie być za pan brat z nowymi technologiami - wyjaśnia minister Streżyńska.

Na razie rozpoczyna się faza pilotażowa w kilku gminach. Jak wyjaśnił Arkadiusz Szczebiot, pełnomocnik MC do spraw projektów informatycznych, pozostali obywatele powinni skorzystać z mDokumentów (w zakresie danych z dowodu osobistego) od września tego roku.

Jest jednak kilka "ale", jeśli chodzi o nową usługę. O ile pomoże ona np. w kontaktach z urzędnikami, o tyle już np. nikt prędko nie uzna nam takiej wersji dowodu, gdy udamy się na wybory lub będziemy chcieli wyjechać za granicę. Wszystko dlatego, że albo nie przewidują tego obecnie funkcjonujące przepisy w innych ustawach, albo system nie jest interoperacyjny (tzn. nie współdziała) z tymi, z których korzystają pozostałe kraje.

W przypadku kontroli drogowej też będzie  problem, bo trzeba uruchomić jeszcze kilka funkcjonalności systemu CEPiK (a nad tym trwają prace) oraz doposażyć policjantów w odpowiedni sprzęt mobilny (w pierwszej kolejności jako pierwsza wprzęgnięta w projekt ma być drogówka). Prędko - bo prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku - nie skorzystamy też z mDowodu osobistego w sklepie, np. kupując alkohol.

Wiele pytań budzi też możliwość przeniesienia do komórek popularnych kart miejskich. W końcu dziś plastikowa wersja z czipem lub paskiem magnetycznym jest pasażerom potrzebna, by przejść przez bramki lub by w ogóle taką kartę aktywować. Anna Streżyńska przekonuje, że tę przeszkodę też z czasem da się obejść. - Karta miejska w każdym mieście jest inna, a współpraca wygląda inaczej w zależności od miasta. W tej chwili rozmawiamy z Warszawą. Ale trudno mówić o szczegółach, tym bardziej, że stolica sama pracuje nad zmianą swojego systemu. Dopiero, gdy będzie znana ostateczna koncepcja karty miejskiej w Warszawie, zastanowimy się, jak to zcyfryzować. Nie jest wykluczone, że inne miasta podejmą własne inicjatywy, resort cyfryzacji nie jest im w tym niezbędny - zapewnia szefowa MC.

Ile będzie kosztować projekt mDokumenty?

Tego do końca nie wiadomo. Pierwszy etap, czyli zapewnienie funkcjonalności związanych z dowodem osobistym, kosztować ma 7 mln zł. Kolejne etapy jeszcze nawet nie zostały wycenione. Nie wiadomo bowiem np. ile podmiotów zewnętrznych (oferujących np. karty lojalnościowe, ubezpieczenia) zdecyduje się wejść w projekt. A to zapewne oni wezmą wówczas na siebie część kosztów.

Pozostaje też odwieczne pytanie w przypadku mDokumentów - czy ta usługa oraz związane z nią wydatki mają sens? Procedura legitymowania się mDowodem osobistym nie będzie specjalnie wygodna i szybka (opisujemy to poniżej). To z kolei może spowodować, że niewiele osób w Polsce zdecyduje się na takie rozwiązanie i dalej będzie korzystać z plastikowej wersji dokumentu tożsamości.

Czy MC zakłada w ogóle jakieś minimum użytkowników, jakie powinno zostać osiągnięte, by projekt miał rację bytu? Wygląda na to, że nie. - Dla nas dziś normą są dokumenty plastikowe. Technologie cyfrowe nie stanowią problemu dla młodych ludzi. A za 20-30 lat to oni będą starszymi osobami, dla których z kolei to będzie norma. Nowe pokolenia wręcz naciskają na nas, by wdrażać nowoczesne rozwiązania. Jeszcze niedawno nie wyobrażaliśmy sobie, że nie trzeba będzie stać w długiej kolejce w banku, by załatwić nawet najprostszą sprawę. Ja osobiście nie pamiętam nawet, kiedy byłam w banku - zapewnia szefowa resortu.

Jak będą działać mDokumenty?
1. Obywatel podaje swój PESEL lub numer telefonu
2. Urzędnik wprowadza identyfikator do systemu
3. System weryfikuje identyfikator i wysyła wiadomość SMS z kodem
4. Obywatel przekazuje kod urzędnikowi
5. Urzędnik wprowadza kod
6. System wyświetla dane urzędnikowi

Kiedy skorzystamy z pozostałych mDokumentów?

11 maja 2017 pilotaż usługi dla dowodu osobistego

wrzesień 2017 pełne wdrożenie usługi dla dowodu osobistego

IV kw. 2017 pilotaż aplikacji mobilnej - wdrożenie usługi dla legitymacji studenckiej; pełne wdrożenie usługi dla dokumentów kierowcy i pojazdu (prawo jazdy, dowód rejestracyjny, ubezpieczenie OC)

I kw. 2018 uruchomienie aplikacji mobilnej usługa obywatel-obywatel (np. przy stłuczce kierowcy będą mogli wymienić się danymi z mDowodów), legitymacja studencka, karta miejska

II kw. 2018 wdrożenie usługi dla Karty Dużej Rodziny i legitymacji szkolnej

III kw. 2018 wdrożenie usługi dla karty emeryta