Gdyby wybory odbywały się w maju, to Prawo i Sprawiedliwość mogłoby liczyć na 33,5 proc. głosów.

Na drugi miejscu ulokowała się Platforma Obywatelska. Na partię kierowaną przez Grzegorza Schetynę zagłosowałoby 26,1 proc. wyborców.

Te dwie partie dystansują pozostałe ugrupowania.

Na będący na trzecim miejscu ruch Kukiz'15 chce zagłosować 14,1 proc. Nowoczesna -7,9 proc, SLD - 6,1 proc., PSL - 4,1 proc. i Partia Razem - 2,5 proc. Pozostałe ugrupowania - 1,4 proc. Nie wiem/trudno powiedzieć - 4,3 proc.

Od dłuższego czasu widać, że zwolennicy największych ugrupowań to stabilne grupy i stałe w politycznych uczuciach. Jeżeli dochodzi do jakichś przepływów elektoratu, to jedynie między PO i Nowoczesną - ocenia w "Rzeczpospolitej" dr Robert Sobiech, socjolog z Collegium Civitas.