- Prawda zwycięża, dochodzimy do prawdy, ekshumacje pokazują bezmiar barbarzyństwa rosyjskiego, ale także bezmiar barbarzyństwa polskich władz tego czasu - mówił Kaczyński zgromadzonym przed Pałacem Prezydenckim. - To to się działo, te trumny, w których niekiedy są ciała ośmiu osób, to nic innego jak barbarzyństwo- dodał.

Zwracał uwagę, że to barbarzyństwo ma w Polsce swoich obrońców. - Słyszymy ich, wiemy, w czyim interesie robią tutaj awantury - mówił.

- Dowiadujemy się, czego chcą ci, którzy są naszymi przeciwnikami, chcą Polski, która się cofnie do PRL, chcą Polski, w której katolicy, czyli większość nie będzie miała praw - podkreślał.

Chcą bowiem, podkreślał prezes PiS, by na ulicy nie można było się modlić, tak jak komuniści w PRL, a przejawem tego są okrzyki "do kościoła!".

- Prawda będzie zwyciężała, będziemy wiedzieli coraz więcej, co działo się po katastrofie i coraz więcej o tym, co było tej katastrofy przyczyną - oświadczył Kaczyński.

Policja wyniosła Frasyniuka

Policja pojedynczo podnosiła blokujących - grupę Obywateli RP - z ulicy, w okolicach kościoła św. Anny i przenosi poza kordon. Przez megafony policja wzywa do opuszczenia miejsca przemarszu i zapowiada użycie środków przymusu bezpośredniego. Obywatele RP skandują, że mają prawo protestować.

Wyniesiono między innymi byłego opozycjonistę Władysława Frasyniuka.

Wcześniej policja odgrodziła barierkami część Krakowskiego Przedmieścia - od okolic hotelu Bristol do pl. Zamkowego. Za barierkami ustawione jest stanowisko osób sprzeciwiających się obchodom miesięcznicy smoleńskiej. Widać planszę z napisem "Nie damy zabić demonstracji" i flagi "strajk kobiet".