W sobotę grupa osób z ruchu Obywatele RP chciała zablokować trasę marszu pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej siadając w poprzek Krakowskiego Przedmieścia w okolicy kościoła św. Anny. Interweniowała policja, która pojedynczo podnosiła blokujących i przenosiła poza kordon funkcjonariuszy, m.in. Władysława Frasyniuka.

Pytany o to w poniedziałek w TVP info, szef MSWiA powiedział, że uczestniczył w marszu pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej. - Widziałem te twarze pełne nienawiści, widziałem tych ludzi, którzy gotowi byli, gdyby nie policja, gotowi by byli na nas się rzucić. A my szliśmy w procesji, odmawiając różaniec. Widziałem tą nienawiść na własne oczy - mówił.

Odnosząc się do działań policji dodał, że nie ma specjalnych instrukcji, a "policjanci mają zachowywać się adekwatnie do zagrożeń, czyli używać takich sił i środków, jakie są potrzebne, żeby konflikt został rozwiązany, zagrożenie ustąpiło". "I policjanci to robią" - mówił.

- Po pierwsze zgromadzenie tych, którzy chcieli uczcić ofiary katastrofy smoleńskiej, było legalne, ci, którzy chcieli je zablokować, działali nielegalnie. Oni sami mówili wcześniej, że nieważne, że jest nielegalne; oni i tak będą blokować. Tu jest istota. Im nie chodzi o to, by mogli manifestować swoje poglądy, bo mogą to robić. Im chodzi o to, żeby zabrać możliwość obchodzenia uroczystości ludziom, dla których jest to ważne. Dla mnie jest to ważne. Pamięć o tych, którzy polegli 10 kwietnia 2010 r. jest ważna - powiedział Błaszczak.

Podkreślił, że jako minister spraw wewnętrznych zadba "o to, aby Polska była krajem wolnym, żeby każdy mógł prezentować swoje poglądy". - Ale będę eliminował zachowania, które prowadzą do konfrontacji, prowadzą do bójek - dodał.

- Dla kogoś innego, dla Frasyniuka, może to być nieważne i niech on sobie mówi, co chce; natomiast niech on nie zabiera nam możliwości uczczenia pamięci, bo my taką możliwość powinniśmy mieć - zaznaczył minister.

Powiedział też, że "Frasyniuk groził Jarosławowi Kaczyńskiemu. Wyraźnie słyszałem. Zresztą miał wpięte w klapę, pisane chyba cyrylicą, po rosyjsku, wulgarne słowa dotyczące PiS". - To świadczy o poziomie tego człowieka - dodał szef MSWiA.

Frasyniuk tuż po zakończeniu manifestacji powiedział m.in.: "Jarek, widziałeś te filmy? Widziałeś? Byłeś kiedyś w takiej sytuacji? Ja już jestem kolejny raz. Zastanów się, co robisz. Dewastujesz polskie państwo. Dewastujesz państwo prawa. Dewastujesz nasz szacunek dla Lecha Kaczyńskiego. Lech Kaczyński, gdyby żył, byłby po tej stronie".