Szef Platformy był pytany w piątek w radiu Tok FM o sprawę przyjęcia uchodźców. - Chcę rozmawiać z PiS, ministrem Błaszczakiem i z premier Szydło o tej sprawie. Polska nie może mieć twarzy odsuniętej, odwróconej od Europy, tak jak jest dzisiaj. Musimy pokazać, że jesteśmy w stanie rozmawiać o tych ważnych symbolicznych rzeczach w otwarty sposób - powiedział Schetyna.

Według niego obecnie jest odpowiedni czas, aby Polska wykazała solidarną postawę wobec uchodźców. - Głos Polski, polska aktywność jest oczekiwana w Europie - oświadczył szef PO.

Jego zdaniem działania rządu ws. uchodźców doprowadzą do marginalizacji Polski w UE. - Procedura, która jest wszczęta przez UE, ona będzie nas prowadzić do efektów finansowych. To się skończy sankcjami - ocenił.

Lider Platformy zwrócił uwagę, że temat migracji był omawiany m.in. podczas czwartkowego szczytu Europejskiej Partii Ludowej. Przypomniał, że PO chce, aby przyjęto kilkanaście, albo kilkadziesiąt matek z dziećmi objętych wojną. - Mówię tu konkretnie o osobach, które przebywają w obozach w Grecji i we Włoszech - zaznaczył w piątek.

- To jest oferta, która musi zostać podjęta przez polski rząd - uważa Schetyna. - Nie możemy tego zostawić, bo to, co teraz polski rząd robi, to jest prosta droga do wyprowadzania nas z UE. My jesteśmy już na marginesie. Ja to czułem wczoraj (...) Nie możemy jako Polacy, jako politycy milczeć w tej sprawie - dodał.

W czerwcu Komisja Europejska formalnie wszczęła procedurę w związku z niewywiązywaniem się przez Polskę, Czechy i Węgry ze zobowiązań w sprawie relokacji uchodźców. Kraje te mają miesiąc na wystosowanie odpowiedzi do KE.

PiS zapytało Komisję Europejską w skierowanej do niej interpelacji, dlaczego wszczęła procedury za odmowę relokacji uchodźców tylko przeciw Polsce, Czechom i Węgrom, skoro inne kraje unijne także "w wysokim stopniu" nie wykonują decyzji w tej sprawie.