Andrzej Duda oświadczył we wtorek, że zgłosił do Sejmu projekt noweli ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Jak zapowiedział, proponuje, by członków KRS Sejm wybierał większością 3/5 głosów. Prezydent dodał, że nie podpisze ustawy o Sądzie Najwyższym w jej obecnym kształcie, jeśli Sejm nie uchwali jego projektu ustawy ws. KRS.

- To, co powiedział (prezydent) kilkanaście minut temu, oznacza, że ta ustawa o Sądzie Najwyższym, która wywoływała od wielu dni, a szczególnie od dzisiejszego poranka tyle emocji, ląduje w koszu - powiedział Schetyna.

Dopytywany skąd ma takie przypuszczenie, ocenił, że w tej sytuacji nie będzie większości by go przegłosować. - A jeżeli tak bardzo twardo prezydent Duda mówi o wecie w tej kwestii, to znaczy, że trzeba być samobójcą, żeby forsować, jeszcze w takim tempie i tak łamiąc procedury i elementarną przyzwoitość, żeby ten projekt w ten sposób prowadzić - mówił lider Platformy.

Jak podkreślił, Platforma z ulgą przyjmuje aktywność Dudy i to, że "angażuje się w konflikt parlamentarny". - To, co dzieje się dzisiaj w parlamencie, w Senacie w ostatnich dniach, dzisiaj w Sejmie, to jest poważny konflikt polityczny i poważny kryzys polityczny - podkreślił szef PO.

Dodał, że PO liczy na zaangażowanie prezydenta i konsultacje z klubami parlamentarnymi. - Bo kto, jak nie prezydent w naszym systemie konstytucyjnym powinien mieć inicjatywę i (odgrywać) aktywną rolę w zakończeniu tego kryzysu politycznego. To wszystko zależy od dobrej woli i od przekonania, że w parlamencie, ale w polityce trzeba szukać porozumienia, wspólnego mianownika. Taką aktywność i tę decyzję prezydenta przyjmujemy z uznaniem - zaznaczył Schetyna.

Powtórzył, że PO chce, by w Polsce odbyło się referendum dotyczące niezależności sądownictwa. Wniosek w tej sprawie posłowie PO złożyli we wtorek w Sejmie. Przypomniał jednocześnie, że Platforma o godz. 20 w czwartek organizuje demonstrację przed Pałacem Prezydenckim.

- Chcemy przekonać, także prezydenta, żebyśmy razem mogli zorganizować referendum, w którym Polacy będą mogli się wypowiedzieć i potwierdzić, iż uważają, także prezydent Duda, że władza wykonawcza i ustawodawcza nie powinny wpływać na władzę sądowniczą, że niezależność władzy sądowniczej, niezależność sądów to jest osiągnięcie demokracji parlamentarnej i że to jest filar, fundament naszej wolności - mówił szef Platformy.

Jego zdaniem, wtorkowa inicjatywa Dudy to również "dosyć spektakularna i pokazowa" porażka prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Odnosząc się do propozycji prezydenta, by członków KRS wybierać w Sejmie większością 3/5 głosów, szef Platformy uznał, że jest to "kierunek w dobrą stronę".

- Uważam, że można na tym budować tworzenie wspólnej odpowiedzialności za potwierdzanie i budowanie niezależnej władzy sądowniczej jako filaru demokracji parlamentarnej. To jest kierunek w dobrą stronę, ale uważam, że nie wystarczy ta decyzja i ta część aktywności prezydenta Dudy - sugerowałbym, że tak, jak (przeprowadził) rozmowy z klubem Kukiz'15, efektem których była ta dzisiejsza decyzja, powinien przeprowadzić konsultacje ze wszystkimi klubami parlamentarnymi - zaznaczył Schetyna.

Pytany, czy PO mogłaby poprzeć projekt prezydenta, Schetyna odparł: "zobaczymy, jest nowa sytuacja od 20 minut i wszystko się otwiera". - Widzimy, że pomysł skoku, zniszczenia niezależności sądownictwa, niezawisłości polskich sądów dzisiaj przegrywa, że dzisiaj jest +czarny dzień+ dla prezesa Kaczyńskiego. Dzisiaj otrzymuje dużą, solidną żółtą kartkę od prezydenta Dudy i to będzie dla niego bolesne  -dodał lider PO.

Dziennikarze pytali też Schetynę co - według niego - skłoniło prezydenta, by wystąpić z taką inicjatywą. - Może wystarczyło już tego procesu upokorzeń i pokazywania, że tak naprawdę kancelaria prezydenta mieści się na ulicy Nowogrodzkiej - powiedział polityk.